– Teraz czeka nas sześć tygodni ciężkiej pracy i w tym czasie będę starał się przekonać trenera, że zasługuję na więcej? Muszę mu dostarczyć argumentów, bo jeśli nie będę trafiał, to muszę się liczyć z tym, że trener da szansę Cristianowi Diazowi czy Łukaszowi Gikiewiczowi – powiedział Voskamp.
– Nie zamierzam szukać innego klubu. Trener Levy preferuje ustawienie z jednym atakującym. Przypuszczam, że to się nie zmieni, ale drugi napastnik i tak będzie Śląskowi potrzebny. Nie czuję, abym był na straconej pozycji w walce o skład – dodał Holender.
W trakcie rundy jesiennej Voskamp zagrał w zaledwie siedmiu spotkaniach Ekstraklasy i nie zdobył ani jednej bramki.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.