Potwierdziły się najgorsze obawy sympatyków warszawskiej Legii. Jeden z kluczowych pomocników zespołu Ivica Vrdoljak nie zagra już podczas tej rundy. Chorwat ma problemy ze ścięgnem Achillesa.
Vrdoljak podczas meczu z Jagiellonią Białystok nabawił się kontuzji ścięgna i to właśnie z tego powodu nie mógł zagrać przeciwko Lechowi i Widzewowi. Mimo wszystko, przy Łazienkowskiej liczyli na to, że piłkarz będzie mógł wrócić do gry i jeszcze podczas tej jesieni pomóc Legii. Nic z tego.
Były kapitan Wojskowych ma naderwanego Achillesa i chociaż uraz nie jest poważny, to wyklucza go z gry w tym roku. – Uraz nie okazał się aż tak groźny. Do końca rundy pozostało 10 dni i nie ma wielkich szans, abym zagrał przeciwko Ruchowi lub Śląskowi – powiedział.
– Muszę jeszcze porozmawiać z doktorem i trenerem, ale nie chcę ryzykować poważniejszej kontuzji. Mam naderwane ścięgno Achillesa. Z każdym dniem czuję się lepiej, ale potrzebuję czasu, aby dojść do siebie – dodał Vrdoljak.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.