Nie milkną echa zajść do jakich doszło w tunelu kieleckiego stadionu w trakcie piątkowego starcia Korony z Piastem Gliwice. Pomiędzy Fernando Cuerdą i Aleksandarem Vukoviciem doszło do ostrego spięcia, a kulisy całej afery postanowił zdradzić mediom sam Serb.
Z relacji tych, którzy byli na miejscu wynikało, że pomiędzy oboma zawodnikami doszło do bijatyki. Vuković dał jednak jasno do zrozumienia, że cała sprawa została nieco rozdmuchana, bo aż tak źle nie było. Serb zaprzeczył także, jakoby otrzymał od Hiszpana nokautujący cios. – Uderzenie to za duże słowo. Bardziej nazwałbym to odepchnięciem. Stałem na przejściu, on nie czuł się na tyle silny, żeby przejść normalnie obok mnie – powiedział.
– Nie opanował nerwów no i zrobiło się delikatne zamieszanie. Ale obyło się na słowach. Nie było żadnej bijatyki, jak to przedstawiono – kontynuował „Vuko”. – Nie wiem, co on brał przed meczem. Przez te czterdzieści minut miał pięć starć na murawie.
– Świetna decyzja trenera, że go zdjął, bo on i tak nie dokończyłby pierwszej połowy. To zadanie dla komisji antydopingowej, żeby badać, co kto zażywa przed meczem – zakończył pomocnik Korony.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.