Mimo tego, że od sobotniego starcia Malagi z Realem Madryt minęło już kilkadziesiąt godzin, kibice i dziennikarze w Hiszpanii wciąż żyją tym meczem. Nie chodzi tu jednak o porażkę Królewskich, a o posadzenie na ławce rezerwowych Ikera Casillasa.
W Madrycie myślą o konkurencji dla Casillasa. Słusznie?
Ikona i kapitan Realu po raz pierwszy od wielu lat nie zagrał w ważnym meczu ligowym (nie licząc czasu, gdy był kontuzjowany), co momentalnie wywołało prawdziwą burzę w Hiszpanii. Jose Mourinho tłumaczył po spotkaniu z Malagą, że Antonio Adan, który zastąpił Casillasa w bramce, znajduje się obecnie w lepszej formie, jednak dziennikarze wiedzą swoje.
Nie od wczoraj bowiem mówi się o tym, że Casillas znajduje się w opozycji do Mourinho, a posadzenie go na ławce rezerwowych miało być jasnym sygnałem ze strony Portugalczyka, kto tak naprawdę rządzi w szatni. Jakby tego było mało, dziennik „As” podał, że Real bardzo poważnie zastanawia się nad sprowadzeniem kolejnego klasowego bramkarza, który byłby realną konkurencję dla Hiszpana.
Przypomnijmy, że Casillas jest niekwestionowanym bramkarzem nr 1 Królewskich od ponad dekady. Jego zmiennicy na przestrzeni ostatnich lat, czyli Adan, Jerzy Dudek czy Diego Lopez nie byli dla Hiszpana żadną konkurencją i sporadycznie dostawali szansę na grę. Nowy golkiper miałby zmobilizować Casillasa i pomóc mu w powrocie do najwyższej formy.
A Wy jak myślicie? Casillas potrzebuje konkurencji, czy wbrew niektórym opiniom nadal prezentuje odpowiednio wysoki poziom, by bronić świątyni Los Blancos?
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.