Sobotnie
El Clasico bezapelacyjnie będzie głównym wydarzeniem tego weekendu
w Hiszpanii. Jednak poza Camp Nou także powinno dziać się wiele: w
31. kolejce Primera Division ważne mecze czekają między innymi
Sevillę, Villarreal oraz Valencię.
Grzegorz Krychowiak i jego Sevilla zagrają w niedzielę z Realem Sociedad (foto: G. Wajda)
Dotkliwa
porażka 0:4 z Realem Madryt w poprzedniej kolejce sprawiła, że
Sevilla nie tylko nie odrobiła straty do zajmującego czwarte
miejsce w tabeli Villarrealu, ale na dodatek została dogoniona przez
rewelacyjną Celtę Vigo. W tej sytuacji jeszcze większego znaczenia
nabiera niedzielne starcie podopiecznych Unaia Emery’ego z Realem
Sociedad San Sebastian: jeśli ekipa ze stolicy Andaluzji chce
zachować marzenia o załapaniu się do eliminacji Ligi Mistrzów, to
absolutnie nie może pozwolić sobie na stratę punktów.
W
spotkaniu z Realem Sociedad coś do udowodnienia będzie miał
Grzegorz Krychowiak. Defensywny pomocnik nie wspomina bowiem
najlepiej poprzedniej konfrontacji z tym zespołem: w listopadzie
ubiegłego roku na Estadio Anoeta Sevilla doznała porażki 0:2, a
Polak popełnił poważne błędy przy obydwu golach strzelonych
przez gospodarzy.
Wspominana
Celta Vigo, która nieoczekiwanie pozostaje w grze o Ligę Mistrzów,
w sobotę na swoim stadionie powalczy o punkty z Deportivo La Coruna.
Podopieczni trenera Eduardo Berizzo raczej nie powinni mieć
problemów z odniesieniem zwycięstwa – tym bardziej, że ich
najbliżsi rywale nie wygrali meczu wyjazdowego od 28 listopada 2015
roku (2:0 z Las Palmas w 13. kolejce La Liga).
Trudne
zadanie czeka w ten weekend zespół Villarrealu. Uciekająca w
tabeli przed atakami Sevilli i Celty Żółta Łódź Podwodna
zmierzy się bowiem na wyjeździe z Eibar. Co prawda drużyna z Kraju
Basków ma za sobą serię aż sześciu spotkań bez zwycięstwa w
lidze, ale mimo wszystko nie przez przypadek po 30. kolejkach
rozgrywek zajmuje przyzwoite jak na swoje możliwości dziewiąte
miejsce w tabeli. W tym sezonie Eibar przed własną publicznością
potrafiło już pokonać Athletic Bilbao i zremisować z Sevillą,
więc nie jest przesądzone, że w niedzielę zespół Jose Luisa
Mendilibara nie sprawi kolejnej niespodzianki.
Pierwszy
mecz po zwolnieniu Gary’ego Neville’a rozegra Valencia. Drużyna,
którą najprawdopodobniej do końca sezonu prowadzić będzie
dotychczasowy asystent Anglika Pako Ayestaran, spotka się na
wyjeździe z Las Palmas. Choć wydaje się to absurdalne, to
Nietoperze wcale nie będą zdecydowanym faworytem w konfrontacji z
beniaminkiem Primera Division. A mecz na Estadio Gran Canaria dla
obydwu zespołów będzie niezwykle istotny: Valencia i Las Palmas
aktualnie sąsiadują ze sobą w tabeli i mają nieznaczną –
wynoszącą odpowiednio sześć i pięć punktów – przewagę nad
strefą spadkową.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.