66 goli strzelono w trzech
dotychczasowych kolejkach Primera Division sezonu 2015/16, co daje
przeciętnie 22 bramki na jedną serię spotkań. Ta średnia może
jednak ulec znaczącej poprawie po nadchodzącym weekendzie.
Ile goli tym razem strzeli Granadzie Cristiano Ronaldo? W ostatnim meczu przeciwko tej drużynie zdobył ich aż pięć
Bardzo prawdopodobne jest, że
czwarta kolejka La Liga obrodzi w gole. Tak bowiem ułożył się
kalendarz rozgrywek, że tym razem czołowe hiszpańskie drużyny
zmierzą się ze słabszymi przeciwnikami, którym w ostatnich latach
urządzały pogromy.
Sobotnim rywalem Realu Madryt
będzie Granada. Ostatnia wizyta zespołu z południa Hiszpanii na
Estadio Santiago Bernabeu skończyła się jedną z najwyższych
porażek w historii Primera Division: w kwietniu bieżącego roku,
dokładnie w 29. kolejce sezonu 2014/15, Real rozbił Granadę aż
9:1, a sam Cristiano Ronaldo strzelił w tamtym spotkaniu pięć
goli! Zresztą Królewscy generalnie bardzo dobrze radzą sobie w
starciach z tym rywalem, choć zdarzyła im się jedna wpadka – w
lutym 2013 roku drużyna prowadzona przez Jose Mourinho sensacyjnie
przegrała 0:1 na wyjeździe z Granadą, a o wyniku spotkania
przesądził gol samobójczy autorstwa… Ronaldo.
W nadchodzącej potyczce
wicelider ligowej tabeli nie powinien mieć większych problemów z
rywalem z Andaluzji. Nawet pomimo faktu, że trener Rafael Benitez
nie będzie mógł skorzystać z kilku podstawowych piłkarzy. Do
kontuzjowanych Danilo i Jamesa Rodrigueza dołączył bowiem Gareth
Bale. Walijczyk doznał urazu łydki podczas wtorkowego meczu Ligi
Mistrzów z Szachtarem Donieck (4:0) i może pauzować nawet przez
miesiąc.
Również FC Barcelona zmierzy
się w ten weekend z drużyną nie sprawiającą jej w ostatnim
czasie zbyt wielu kłopotów. W niedzielny wieczór na Camp Nou
zawita Levante, które z Barcą wygrało po raz ostatni ponad 11 lat
temu. Od tamtej pory te zespoły spotykały się ze sobą 19 razy w
lidze lub Pucharze Hiszpanii i aż w 15 przypadkach górą była
ekipa z Katalonii. Najczęściej te wygrane Barcelony z Levante były
sporych rozmiarów: 4:1 w 2007, 5:1 w 2008, 5:0 w 2011, 4:0 w 2012,
czy 7:0 w 2013 roku. Natomiast cztery ostatnie konfrontacje z Dumą
Katalonii były dla drużyny z Walencji prawdziwą traumą –
Levante przegrało wszystkie z tych gier, strzeliło w nich dwie
bramki i straciło aż 19. Co ciekawe, tylko cztery z tych trafień
zapisał na swoim koncie Leo Messi.
Starcie z teoretycznie słabszym
przeciwnikiem czeka Atletico Madryt. Z naciskiem na słowo
„teoretycznie”, bo Eibar to aktualnie sąsiad w tabeli zespołu
Los Colchoneros! Podopieczni trenera Jose Luisa Mendilibara w tym
sezonie nie zaznali jeszcze smaku porażki, a do spotkania z drużyną
ze stolicy przystępują z piątego miejsca w tabeli. To będzie dla
piłkarzy Eibar mecz prawdy, bowiem w trwających rozgrywkach nie
mierzyli się dotychczas z rywalem z najwyższej krajowej półki.
Ciekawie powinno być na Estadio
Ramon Sanchez Pizjuan, gdzie Sevilla podejmie Celtę Vigo. Grzegorz
Krychowiak i jego koledzy jak na razie bardzo rozczarowują, zajmując
miejsce dopiero w strefie spadkowej. W niedzielę zagrają z
rozpędzoną drużyną Eduardo Berizzo, która w tej chwili ustępuje
w tabeli tylko Barcelonie i Realowi. Podopiecznym Unaia Emery’ego nie
będzie więc łatwo o pierwszą wygraną w tym sezonie.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.