Wszystko przez pomeczową wypowiedź Goncalo Feio, który na konferencji prasowej stwierdził, że nie dostał do tej pory żadnych transferowych propozycji od pionu sportowego, które w pełni by go satysfakcjonowały. Potraktowano to jako jawny atak w kierunku dyrektora ds. skautingu, Radosława Mozyrkę, z którym portugalski szkoleniowiec od dłuższego czasu jest na wojennej ścieżce oraz dyrektora sportowego, Jacka Zielińskiego.
Jak poinformowały meczyki.pl, po meczu w Szwecji doszło również do ostrego spięcia między Feio, a właścicielem Wojskowych, Dariuszem Mioduskim. Trener miał zarzucić przełożonemu, że nie czuję od niego wystarczającego wsparcia.
W tle jest jeszcze kwestia nowej umowy dla Feio. Obecna kończy się 30 czerwca 2025 r. 34-latek chciałby już podpisać nowy kontrakt, aby w spokoju skupić się na pracy w rundzie wiosennej. Jej przedłużenie zdaje się być kwestią czasu, co jednak i tak ma ogromnie frustrować Feio.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.