Widzew Łódź nie przegrał jeszcze w obecnym sezonie ani jednego spotkania. W 7. kolejce T-Mobile Ekstraklasy piłkarze Radosław Mroczkowskiego podejmą na własnym stadionie Zagłębie Lubin i zdaniem Bruno Pinheiro atut swojego boiska może mieć w tym starciu kluczowe znaczenie.
– Potrzebujemy wyników, musimy zdobywać punkty. Wiadomo, że nikt nie może powiedzieć, że mecze domowe i wyjazdowe to to samo. Tak nie jest. Mamy tutaj dwunastego zawodnika w postaci naszych kibiców i to musi procentować – wyznał Bruno.
– Wiem to, bo rozmawiałem z kilkoma piłkarzami z innych zespołów i dla nich granie tutaj jest bardzo trudne. Denerwują się, kiedy muszą grać na Widzewie, przed naszymi fanami, na naszym stadionie. Musimy zrobić z tego nasz atut. Najbliższe dwa mecze będą bardzo ciężkie, bo Zagłębie i Jagiellonia to dobre zespoły, ale możemy, a w zasadzie musimy, je wygrać – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.