Analiza „Sprawozdania z funkcjonowania reprezentacji Polski – przygotowania i udział w MŚ 2018″ nie pozostawia wątpliwości, kto jest jego głównym autorem. Raport ma w sobie dokładnie tyle interesującej treści, ile miały konferencje prasowe z udziałem byłego selekcjonera Adama Nawałki. Niewiele.
PRZEMYSŁAW PAWLAK
91 stron, rozpisany plan przygotowań kadry do mundialu, nazwiska 69 zawodników – wśród nich kilka zaskakujących, na przykład Kamila Pestki z Cracovii – znajdujących się pod stałą obserwacją sztabu szkoleniowego, ich ranking, statystyki, noty wystawione im przez sztab za konkretne występy w drużynie narodowej – na pierwszy rzut oka raport wygląda dość obiecująco. Ale głębiej się w niego wczytując, nie sposób poznać precyzyjnej odpowiedzi, dlaczego występ biało-czerwonych na mistrzostwach świata zakończył się na fazie grupowej. Materiał jest powierzchowny, niektóre wnioski – banalne („Rywalizacja o miejsce w kadrze była bardzo wyrównana i trwała do ostatniego treningu przed powołaniami”).
BŁĘDY
Dokument tego typu powinien mieć przede wszystkim wartość szkoleniową. Treść, która mogłaby posłużyć za wskazówki dla nowego selekcjonera, także dla innych trenerów. „W przygotowaniach do ostatniego meczu grupowego ważna była odbudowa morale drużyny. Staraliśmy się pozytywnie nastrajać zawodników i szukać odpowiednich bodźców, tak aby optymalnie być przygotowanym do podjęcia walki o zwycięstwo w ostatnim spotkaniu grupowym. Cel został osiągnięty” – sprawozdaje selekcjoner. Ale gdzie podziała się analiza tego, co zadziałało na piłkarzy pozytywnie, co się nie sprawdziło, dlaczego? „Drużyna nie była odpowiednio dysponowana w niektórych aspektach przygotowania mentalnego do skali trudności na MŚ”. Skoro selekcjoner stawia taki wniosek, należy zakładać, że ma do tego podstawy. Jakie? Dlaczego zespół nie był gotowy pod względem mentalnym? Jak próbowano temu przeciwdziałać? Jakie metody okazały się nieskuteczne?
– Nie jestem pod względem mentalnym gotowy do oceny tego raportu – żartuje Grzegorz Lato, trzykrotny uczestnik mundialu, król strzelców MŚ ’74. A także były prezes PZPN, który również oczekiwał od Leo Beenhakkera napisania raportu. Miał do tego pełne prawo, choćby dlatego, że Holender z kasy związkowej miesięcznie pobierał 20 tysięcy dolarów, a jeszcze 30 tysięcy dokładał mu jeden ze sponsorów: – I jeszcze wszystkich pouczał dookoła! Wracając jednak do tematu na poważnie. Znam fragmenty raportu Adama i nie wiem, co to znaczy, że zespół nie był gotowy do gry na mundialu pod względem mentalnym – kontynuuje Lato. – Na mistrzostwa świata jedzie się jak na wojnę! Trzeba zapierniczać! Nie wiedzieli tego? Zresztą, występu biało-czerwonych w Rosji nie da się obronić żadnym raportem. Tak jak w Euro 2012, kiedy byłem prezesem PZPN. Wynik mówi sam za siebie, piłkarze i sztab powinni byli przeprosić za swój występ. Nie chcę wbijać kolejnych gwoździ do tej trumny.
(…)
CAŁY TEKST MOŻNA ZNALEŹĆ W NOWYM (37/2018) NUMERZE TYGODNIKA „PIŁKA NOŻNA”
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.