Wisła Płock już dzisiaj mogła zapewnić sobie awans do Ekstraklasy. Jednak Nafciarze przegrali na wyjeździe z Chrobrym Głogów i ze świętowaniem muszą jeszcze zaczekać.
Przed dzisiejszym spotkaniem Wisła miała siedem punktów przewagi nad trzecim w tabeli Zawiszą Bydgoszcz. Wystarczyło dzisiaj wygrać na wyjeździe, aby rozpocząć świętowanie z awansu do najwyższej klasy rozgrywkowej.
Kluczowe wydarzenie dla losów tego spotkania miało miejsce w 37. minucie. Wówczas drugą żółtą kartkę obejrzał Damian Piotrowski i Wisła Płock przez długi czas musiała grać w osłabieniu. Do końca pierwszej części gry przyjezdnym udało się dowieźć bezbramkowy remis.
Jednak w drugiej połowie przewaga Chrobrego nie podlegała dyskusji. Gospodarze grali bardzo mądrze i wyszli na prowadzenie już w 46. minucie, kiedy Maciej Górski zdobył bramkę po uderzeniu z ostrego kąta.
Miejscowi drugi cios zadali w 61. minucie. Co prawda Górski nie wykorzystał rzutu karnego, ale już dobitka Kevina Lafrance była bezbłędna.
Do końca spotkania piłkarze Chrobrego kontrolowali wydarzenia na murawie i zainkasowali cenne trzy punkty. Wisła przed kolejną szansą zapewnienia sobie awansu stanie już w piątek, kiedy podejmować będzie trzeciego w tabeli Zawiszę.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.