W Polonii dojdzie do porozumienia? Pismo prawnika skłoniło Króla do działania
Wciąż nie wiadomo, jak potoczą się losy warszawskiej Polonii. Możliwych jest kilka scenariuszy, ale niedawno – dość niespodziewanie – pojawił się nowy: porozumienie pomiędzy klubem a zawodnikami.
Fakty wyglądają następująco: zadłużenie klubu względem zawodników sięga już kwoty 2 milionów złotych. Grupa najlepiej zarabiających piłkarzy poprosiła o pomoc najlepszą specjalistkę od „walki z klubami”, mecenas Agatę Wantuch. Pełnomocnik piłkarzy wysłała do klubu wezwanie do zapłaty, co automatycznie uruchomiło niebezpieczną dla klubu procedurę.
Dlaczego? Od momentu otrzymania wezwania do zapłaty klub ma 15 dni na dogadanie się z piłkarzem lub po prostu przelanie CAŁOŚCI zaległej kwoty na jego konto. Warto zwrócić uwagę na jeden fakt: jeśli klub przeleje zawodnikowi tylko część zaległych pieniędzy, nie wyhamowuje to procedury rozwiązania kontraktu. Jeśli zawodnik nie dogadał się z klubem lub nie otrzymał całości kwoty, przysługuje mu prawo do złożenia w PZPN wniosku o rozwiązanie kontraktu z winy klubu. Wówczas nie ma zmiłuj. PZPN rozwiązuje kontrakt, a klub nie ma prawa do roszczeń w stosunku do zawodnika i jego przyszłego pracodawcy. Mówiąc prostszym językiem: zawodnicy, na których można zarobić w ramach transferów, odchodzą z klubu za darmo, a na dodatek trzeba im wypłacić zaległe pensje.
W Polonii przestraszyli się pisma Wantuch i robią wszystko, żeby dogadać się z zawodnikami. Niemal pewne jest bowiem, że pieniędzy w tak krótkim czasie nie uda się zdobyć. Po pierwszych rozmowach niektórzy – Brzyski, Piątek, Przyrowski – przystali już podobno na warunki ugody, która ma zostać podpisana w przyszłym tygodniu. Wahają się jedynie Dwaliszwili i Baszczyński. Zarówno jeden, jak i drugi nie wiedzą, czy podpisanie ugody może poprawić sytuację i nie mają pewności, że pieniądze w końcu zaczną regularnie spływać na ich konta. Dlatego właśnie wciąż myślą o transferze. Jeden za Zachód, drugi do Ruchu Chorzów.
W zasadzie przesądzony jest los Łukasza Teodorczyka, którego menedżer prowadzi zaawansowane rozmowy z kilkoma klubami. Popularny Teo wyjedzie najprawdopodobniej na Zachód, ale nie wiadomo jeszcze, jak daleko. Być może jego podróż zakończy się w Poznaniu, a być może w dalekiej Hiszpanii. Na pewno w zespole zostaną Paweł Wszołek oraz Adam Pazio. Młodzi piłkarze, którzy wystrzelili z formą w tym sezonie, chcą jeszcze pograć w Polonii zanim pojadą zwojować zachodnie ligi.
pka, Piłka Nożna źródło: własne / GW Warszawa fot. Łukasz Skwiot
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.