– Dostałem zapewnienie od właściciela, że oprócz Edgara Caniego z drużyny nikt nie ubędzie – zdradził trener Polonii Warszawa, Piotr Stokowiec.
– Nie wiem, co z Teodorczykiem [21-letni napastnik w styczniu może podpisać umowę z nowym klubem], ale on też może z nami jeszcze zostać. On wie, że coś Polonia mu dała, że z niej trafił do reprezentacji. Dwaliszwili? Wiem, co powiedział, ale to są właśnie emocje. Wlado dobrze się czuje w klubie, chciałby coś z nim osiągnąć – opowiada trener Polonii w rozmowie ze „sport.pl”.
Ale gruziński napastnik nie dostaje w całości wypłat, podobnie kilku innych najlepiej opłacanych zawodników. Żaden zawodnik Polonii nie złożył pisma do PZPN z wezwaniem do zapłaty, z prośbą o rozwiązanie kontraktu, ale ta sytuacja wytwarza ferment w drużynie i wokół niej. – Pracowałem już w kilku klubach i tam nigdy premie nie były płacone w terminie. U nas cały czas nasi piłkarze są spłacani. Właściciel stale rozmawia z nimi, chce dojść do porozumienia – mówi Stokowiec.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.