Przejdź do treści
W polskim futsalu idzie nowe. Michał Kałuża z Rekordu przetarł szlak dla kolegów

Polska Ekstraklasa

W polskim futsalu idzie nowe. Michał Kałuża z Rekordu przetarł szlak dla kolegów

– Od zawsze mnie ciągnęło na salę. Muszę przyznać, że zawsze cieszył mnie moment, kiedy z gry na świeżym powietrzu przenosiliśmy się do budynku – powiedział w rozmowie z PiłkaNożna.pl Michał Kałuża, jeden z najbardziej utalentowanych polskich piłkarzy futsalowych. Bramkarz Rekordu Bielsko-Biała nie tylko walczy o punkty na ligowych boiskach, ale jest także reprezentantem kraju, przygotowuje się do egzaminu maturalnego, a także przeciera szlak swoim kolegom, dając jasny sygnał, że bielskim, ale również polskim futsalu idzie nowe. Jego bramkarskim wzorem jest sam Gianluigi Buffon, co samo w sobie świadczy, że mierzy wysoko.

Michał Kałuża cały czas pracuje na swoje nazwisko i pozycję w hierarchii polskiego
futsalu
(foto: Michał Kałuża)


Oficjalnie: Franciszek Smuda znów w grze. Doświadczony trener przejął Górnika – KLIKNIJ!

ROZMAWIAŁ GRZEGORZ GARBACIK

– Szybko pniesz się w hierarchii polskiego futsalu. Reprezentacje młodzieżowe, kadra seniorska, miejsce w składzie głównego faworyta w wyścigu po mistrzostwo Polski. Sporo tego, jak na tak młodego człowieka.
– Nie będę ukrywał, że jest łatwo, ale sobie radzę i na pewno nie zamierzam narzekać – powiedział Michał Kałuża (na zdjęciu – red.) Taką sobie drogę wybrałem i od początku byłem tego świadom. Nie sądziłem co prawda, że to wszystko potoczy się aż tak szybko, że w wieku zaledwie osiemnastu lat trafię do dorosłej reprezentacji, ale nie mam się na co uskarżać. Jestem bardzo zadowolony. Nie zmienia to jednak faktu, że muszę nadal ciężko pracować i starać się jak najlepiej.

– Jak na razie twoja kariera przebiega w modelowy wręcz sposób. O Michale Kałuży zaczęło się robić głośno nie tylko w Bielsku-Białej, nie tylko w regionie, ale także w całym kraju. Jesteś tego świadomy?
– Wiem, że moje nazwisko gdzieś tam się pojawia, ale staram się na to wszystko nie zwracać uwagi. Robię swoje. Dla mnie liczy się tylko sukces drużyny i to mnie najbardziej interesuję, a to czy w tym kontekście pojawi się nazwisko moje, czy kolegi, nie ma dla mnie znaczenia.

– Grasz na sali i o to na kilku frontach, ale jesteś także uczniem klasy maturalnej. Już za kilka miesięcy czeka cię egzamin dojrzałości. Czy udaje ci się to wszystko pogodzić? Treningi, nauka i znalezienie miejsca na czas wolny?

– Dokładnie, w następnym roku czeka mnie matura, a więc kolejne spore wyzwanie. Myślę jednak, że uda się to jakoś wszystko pogodzić. Wcale nie jest trudno, ponieważ w szkolę doskonale rozumieją, że mam obowiązki związane z grą w reprezentacji i klubie. Udaje się znaleźć czas na wszystko.

– Jak bardzo gra w Rekordzie i bycie reprezentantem kraju zmieniło twoje życie? Pojawiły się pierwsze oznaki popularności, z którymi trzeba sobie radzić, czy jednak to nie działa aż na taką skalę?

– Nie odczuwam tego w ten sposób. Wszystko co związane z moją karierą stało się tak naprawdę w bardzo krótkim okresie czasu i mam świeże porównanie. Kiedy dwa lata temu grałem w juniorach Rekordu, to mało kto o mnie wiedział w środowisku futsalowym. Jeśli mam być szczery, to niewiele się od tego czasu zmieniło. Wiadomo, że nawiązałem więcej kontaktów, poznałem sporo ciekawych osób, ale jeśli chodzi o popularność, to nie ma w tym temacie większych zmian. Inna sprawa, że nie zależy mi jakoś specjalnie na tym, żebym był nie wiadomo jak rozpoznawalny. Zachowajmy umiar, jeszcze nic takiego wielkiego się nie wydarzyło w mojej karierze.

– Opowiedz o swojej rywalizacji z Bartłomiejem Nawratem w Rekordzie. Wspieracie się nawzajem, uczycie od siebie, czy to taka walka o miejsce w składzie, w której lecą iskry?
– Na noże na pewno nie idziemy. To rywalizacja na bardzo zdrowych zasadach. Jeśli chodzi o Bartka, to ja mu bardzo wiele zawdzięczam i to właśnie on jest jednym z moich głównych nauczycieli futsalu. To jemu w dużej mierze zawdzięczam to, gdzie teraz jestem. Liczę sobie te występy w kadrze, a takim moim cichym marzeniem jest doścignięcie Bartka, jeśli chodzi o liczbę meczów w reprezentacji. On ma ich 110, ja dużo mniej, ale myślę, że może kiedyś się koło tego zakręcę. Cały czas się jednak wspieramy, a o tym, kto w danym meczu gra zawsze decyduje trener.


– Cofnijmy się do początku. Jak w ogóle zaczęła się twoja przygoda z salą? Od zawsze ciągnęło cię na parkiet, czy jednak była pokusa, by spróbować swoich sił na zielonych boiskach?
– Tu byśmy znowu musieli wrócić do postaci Bartka Nawrata i kontuzji jakiej doznał podczas jednego z treningów drużyny młodzieżowej. To właśnie wtedy zostałem w trybie awaryjnym zaproszony na treningi w roli drugiego bramkarza, zacząłem jeździć na mecze i miałem swego rodzaju okres testowy w klubie, który trwał 3-4 miesiące. Dostałem swoją szansę w dwóch czy trzech meczach i ją wykorzystałem. W kolejnym sezonie byłem już bramkarzem pierwszej drużyny obok Bartka i tak już zostało.

– Powiedz, jak bardzo w karierze pomógł ci fakt, że w Bielsku-Białej dość śmiało stawia się na młodszych piłkarzy. Czułeś wsparcie Rekordu, wiedziałeś, że otoczą cię opieką?
– Oczywiście, że czuję takie wsparcie. Myślę, że w tym miejscu szczególnie trzeba podkreślić pracę jaką wykonują trenerzy w grupach młodzieżowych. Rekord praktycznie co roku, niemal w każdej kategorii wiekowej jest faworytem. Choćby w ten weekend zagramy na mistrzostwach Polski do lat 20 i dobrze wiemy, że wystąpimy tam w roli kandydata do zwycięstwa. Brak medalu na takich turniejach zawsze jest odbierany jako zaskoczenie. Nam jednak nie chodzi o wynik. Wiemy, że jesteśmy faworytami, ale nikt od nas nie wymaga zwycięstwa za wszelką cenę. Liczy się wciąż zabawa, a wynik jest podstawą w pierwszym zespole.

– Przebieg twojej dotychczasowej kariery może być przykładem dla innych młodych chłopaków. Czujesz się tym, który przetarł szlak?
– Każdy zawodnik z drużyn młodzieżowy wie, że w przyszłości może być częścią pierwszego zespołu. Ja jestem jednym z przypadków, ale podobnych historii jest więcej, praktycznie z roku na rok. Pamiętam jak dołączałem do seniorskiej drużyny, to wszyscy koledzy byli ode mnie dużo starsi. Teraz się to zdecydowanie zmieniło. Jeśli na treningu jest nas czternastu, to praktycznie połowa jest już w moim wieku. To na pewno jest motywujące dla innych, a nowym pozwala na łatwiejsze wpasowanie się w zespół. Czy jednak czuję się wzorem? Cóż, na pewno część chłopaków mogła zobaczyć na moim przykładzie, że warto robić swoje i nie załamywać się, mimo tego, że czasami widoki nie są najlepsze. Zawsze przecież może się zdarzyć sytuacja losowa, tak jak w moim przypadku i wtedy trzeba być gotowym. Czasami szansa przychodzi z dnia na dzień. Taki jest sport, takie jest życie – nieprzewidywalne. Ja o takiej okazji nie marzyłem, aż tu pewnego dnia idąc do domu otrzymałem telefon z klubu, a miesiąc później zadebiutowałem w ekstraklasie. Nigdy nie wiadomo, co nas spotka.

– Mówiłeś, że uważa się Rekord za faworyta młodzieżowych mistrzostw Polski, ale jesteście też murowanym kandydatem do złota w piłce seniorskiej. Czy ewentualny brak zwycięstwa w ekstraklasie byłbym wielkim rozczarowaniem?

– W Bielsku-Białej jest tak, że praktycznie przed każdym sezonem zakłada się walkę o najwyższe cele. Już rok temu brak zwycięstw w lidze był dla nas policzkiem, podobnie jak brak możliwości powalczenia o to złoto w finale. Graliśmy o brąz, który ostatecznie zdobyliśmy i jakoś się tym musieliśmy pocieszyć. Nie udało się także wygrać Pucharu Polski. Trzeba było więc coś zmienić. Do klubu przyszli nowi piłkarze, którzy bardzo dużo wnieśli i obecnie mamy dwie równorzędne czwórki, które dobrze się spisują. Pierwszy zespół jest jednak mocno naciskany przez młodzieżowców, którzy nie odpuszczają i zgłaszają swój akces do gry. Także rywalizacja jest spora.

– Wróćmy jeszcze do nauki. Za chwilę matura i na pewno myślałeś już o tym, co potem. Jakie Michał Kałuża ma plany na swoje życie i karierę po ukończeniu liceum?
– Na pewno chciałbym się nadal uczyć, ponieważ to jest coś, co zawsze się przyda. Nie mam jednak sprecyzowanych planów odnośnie kierunku studiów. Na razie skupiam się na maturach, a przecież cały czas mam obowiązki w klubie i dodatkowo wyjazdy na obozy reprezentacji Polski. Trzeba to jakoś pogodzić, przygotować się do egzaminów, a jak będę już znał wyniki, to zobaczymy, co dalej.


Możliwość komentowania została wyłączona.

Najnowsze wydanie tygodnika PN

Nr 28/2026

Nr 28/2026

Polska Ekstraklasa

Z Arsenalu do Cracovii. Młody pomocnik przy ul. Kałuży

Cracovia tego lata nie jest specjalnie aktywna na rynku transferowym, skupiając się głównie na ściąganiu młodych i perspektywicznych piłkarzy. Kolejny z nich właśnie zawitał przy ul. Kałuży.

2024.05.19 Krakow
Pilka nozna PKO Ekstraklasa sezon 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
N/z Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Foto Mateusz Sobczak / PressFocus

2024.05.19 Krakow
Football Polish League PKO Ekstraklasa season 2023/2024
Cracovia - Rakow Czestochowa
Cracovia stadion widok ogolny ilustracyjne
Credit: Mateusz Sobczak / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie! Górnik Zabrze z kolejnym transferem!

Nowy obrońca melduje się w Zabrzu. Maximilian Dietz podpisał kontrakt z triumfatorem Pucharu Polski!

2026.05.23 Zabrze
Pilka nozna PKO BP Ekstraklasa Sezon 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
N/z Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Foto Marcin Bulanda / PressFocus

2026.05.23 Zabrze
Football Polish PKO BP Ekstraklasa League Season 2025/2026
Gornik Zabrze - Radomiak Radom
Rafal Janicki, Maksym Khlan, Pawel Olkowski, Yvan Ikia Dimi, Patrik Hellebrand, Lukas Ambros, Sondre Liseth, Josema Sanchez, Lukas Sadilek, radosc, radosc po golu, radosc po bramce
Credit: Marcin Bulanda / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Reprezentant Polski zmienia klub! Zostały już tylko formalności!

Związany z Górnikiem Zabrze Kryspin Szcześniak będzie miał nowy klub. Według mediów, zawodnik zmieni barwy, ale pozostanie w PKO BP Ekstraklasa.

2025.11.13, Warszawa 
Pilka nozna, Reprezentacja Polski 
Trening przed meczem Polska - Holandia 
N/z Kryspin Szczesniak 
Fot Rafal Oleksiewicz / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Cztery sygnały po Superpucharze. Jaki Lech przystępuje do sezonu?

Po raz pierwszy od dekady i siódmy w historii Lech sięgnął po Superpuchar Polski. Na podstawie spotkania o najmniej prestiżowe z krajowych trofeów trudno o daleko idące wnioski, natomiast pewne sygnały przed przystąpieniem do gry o Champions League zostały przez Kolejorza wysłane.

2026.07.16 Poznan
Pilka nozna Superpuchar polski
Lech Poznan - Gornik Zabrze
N/z Mikael Ishak gol radosc bramka
Foto Pawel Jaskolka / PressFocus

2026.07.16 Poznan
Football Polish Supercup 
Lech Poznan - Gornik Zabrze 

Credit: Pawel Jaskolka / PressFocus
Czytaj więcej

Polska Ekstraklasa

Oficjalnie: Cracovia przedłużyła kontrakt i wypożyczyła zawodnika

Bartosz Biedrzycki podpisał nową umowę z Cracovią. Jednocześnie Pasy postanowiły wypożyczyć 23-latka do pierwszoligowej Odry Opole.

2025.08.03 Krakow
Pilka nozna , PKO BP Ekstraklasa sezon 2025/26
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
N/z Bartosz Biedrzycki
Foto Krzysztof Porebski / PressFocus

2025.08.03 Krakow
Football Polish top league , 2025/2026 season
Cracovia Krakow - Lechia Gdansk
Bartosz Biedrzycki
Credit: Krzysztof Porebski / PressFocus
Czytaj więcej