Carlo Ancelotti, trener Realu Madryt, postanowił podziękować swoim współpracownikom za wysoko oceniany przezeń wysiłek. Dziś wieczorem zaprosił pięćdziesiąt osób związanych w jakikolwiek sposób z pierwszą ekipą na świąteczną kolację do słynnej restauracji Meson Txistu. Zabraknie tylko Zinedine’a Zidane’a, który poleciał do Brazylii by wziąć udział w losowaniu finałów mistrzostw świata.
W menu będzie szynka końska na przystawkę, sałata z dodatkami, jajecznica, a potem danie główne: do wyboru mięso bądź ryba i w końcu deser. – Ich praca jest dla nie bezcenna. Chętnie zapłacę za tę kolację – powiedział Włoch. Odniósł się też do ostatnich wydarzeń ligowych. – Jestem szczęśliwy, bo prezentujemy dobrą grę, a nie dlatego, ze przegrała Barcelona – powiedział.
Ancelotti ma zwyczaj zapraszania współpracowników na biesiadę od czasów, gdy trenował AC Parmę.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.