Po sześciu dniach z różnorodnymi jednostkami treningowymi drużyna PGE GKS Bełchatów rozpocznie serię meczów kontrolnych. Na tradycyjnie nienagannie przygotowanej sztucznej murawie w Gutowie „Brunatni” rozegrają w środę dwa testy.
W jutrzejszych meczach kontrolnych z Polonią Bytom (godz. 12) oraz ŁKS Łódź (16) nie zagra jeszcze Mateusz Mak, który dopiero zakończył rehabilitację po operacji barku i ćwiczy z mniejszymi obciążeniami.
Na boisku nie zobaczymy także Mikołaja Grzelaka, który naciągnął mięsień dwugłowy oraz Filipa Rośniaka, któremu „odezwało” się kolano, z którym miał już wcześniej kłopoty. Obaj młodzi zawodnicy wrócili do Bełchatowa na konsultacje medyczne.
Trener Kamil Kiereś będzie miał zatem do dyspozycji 29 zawodników, w tym dziesiątka testowanych. Środowe mecze będą pierwszym etapem weryfikacji ich przydatności dla zespołu – czytamy na oficjalnej stronie internetowej bełchatowian.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.