Arsene Wenger wygrał ze swoim Arsenalem Puchar Anglii i zakończył sezon 2016-17 z trofeum na koncie. Po meczu z Chelsea wielu zaczęło sobie zadawać pytanie, czy było to pożegnanie Francuza z londyńskim klubem. Co na to sam zainteresowany?
Za kilka dni poznamy decyzję Arsene’a Wengera
Menedżer „Kanonierów” dał po spotkaniu z Chelsea jasno do zrozumienia, że jego przyszłość nie jest uzależniona od zwycięstwa Arsenalu w Pucharze Anglii. – To by było niedorzeczne, gdyby po dwudziestu latach pracy, jednak mecz miał decydować o tym, czy jestem odpowiednią osobą na tym stanowisku – powiedział.
– W przyszłym tygodniu spotkam się z członkami zarządu klubu. Zebranie jest zaplanowane na wtorek, więc myślę, że w środę lub czwartek wszystko powinno być już jasne – dodał Wenger.
Angielskie media nie mają jednak żadnych wątpliwości w kwestii przyszłości francuskiego szkoleniowca. Na Wengera ma bowiem czekać propozycja nowego, dwuletniego kontraktu, który zostanie zaakceptowany. Przypomnijmy, że na mocy obowiązujących aktualnie ustaleń, umowa Wengera wygasa wraz z końcem czerwca.
67-letni trener objął stery Arsenalu w 1996 roku. Od tego czasu udało mu się doprowadzić londyńczyków do trzech tytułów mistrzowskich w Premier League, siedmiu Pucharów Anglii i sześciu Tarcz Wspólnoty. Jego drużyna wystąpiła również w finale Champions League, gdzie jednak musiała uznać wyższość Barcelony.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.