Wigry Suwałki rozegrały w piątek całkiem niezły mecz, ale o zwycięstwo musiały walczyć do samego końca. Dzięki dwóm bramkom z ostatnich minut spotkania gospodarze pokonali Znicza Pruszków (2:1).
Po pierwszej kolejce zdecydowanie wyżej w tabeli byli suwalczanie. Piłkarze z północno-wschodniej Polski pokonali na starcie GKS Katowice (1:0). Znicz z kolei uległ Bytovii (1:2). Trudno było jednak oceniać formę po zaledwie jednym meczu w wykonaniu obu ekip.
W rozpoczętym o 19:47 piątkowym spotkaniu (1947 to rok założenia Wigier) początkowo przewagę mieli gospodarze. Suwalczanie mieli kilka dobrych okazji do zdobycia gola, jednak sztuka ta im się zbyt szybko nie udała. Na prowadzenie wyszli za to tuż przed przerwą piłkarze Znicza. Sędzia podyktował rzut karny dla przyjezdnych, a ten na gola zamienił Aleksander Jagiełło.
Po zmianie stron Wigry starały się doprowadzić do wyrównania. Piłka nie chciała jednak wpaść do bramki Znicza, który od 77. minuty grał w osłabieniu (druga żółta kartka dla Rafała Zembrowskiego). Ku uciesze kibiców z Suwałk prawie w ostatniej chwili na 1:1 strzelił Adamek, który wykorzystał znakomite podanie Damiana Kądziora.
W tym momencie wydawało się już, że nic godnego uwagi na boisku się nie wydarzy. Tymczasem miejscowi walczyli ambitnie i w trzeciej minucie doliczonego czasu gry wyszli na prowadzenie! Do końca meczu wynik nie uległ już zmianie.
W następnej kolejce Wigry zagrają z Podbeskidziem Bielsko-Biała, natomiast Znicz zmierzy się z Chrobrym Głogów.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.