Po zakończeniu poniedziałkowego meczu Pogoni z Legią zorganizowana została konferencja prasowa, w której udział wzięli prezes Ekstraklasy SA – Bogusław Biszof, prezes zarządu Pogoni Szczecin SA – Jarosław Mroczek i członek zarządu Ekstraklasy SA – Marcin Animucki. Motywem przewodnim spotkania był Stadion Miejski im. Floriana Krygiera w Szczecinie, który coraz bardziej odbiega standardami od innych piłkarskich aren.
– To nie jest moja pierwsza wizyta na szczecińskim stadionie. Byłem tu kilka lat temu przy okazji meczu międzypaństwowego pomiędzy Polską a Belgią [21 sierpnia 2002 r.]. Jeśli mnie pamięć nie myli to obiekt zbyt wiele się od tamtego czasu nie zmienił i proszę nie odbierać tego jako sarkastycznego komentarza. Będę gryzł się w język. Niektóre miejsca, z których oglądaliśmy mecz są dobre, jednak uważam, że wielu kibicom miasto nie zapewnia takiego komfortu – zaczął kurtuazyjnie swoją wypowiedź prezes zarządu Ekstraklasy.
Rozmowy o arenie, na której występuje Pogoń to główny cel przyjazdu prezesa Biszofa do Szczecina. Obaj prezesi wymieniali się poglądami na ten temat przed meczem i jeszcze po nim. Do oficjalnego spotkania w tej sprawie z przedstawicielami miasta nie doszło, jednak podczas meczu była okazja, by zamienić słowo na ten temat. – Spojrzałem na stadion i jako kibic żużla powiedziałem, że skoro dużo mniejsze miasta takie jak Gorzów, czy Toruń mogą mieć piękne areny sportowe, to aż nie chcę mi się wierzyć, że Szczecina nie stać na wizję współczesnego stadionu. Już nie mówię o ultranowoczesnym, po prostu o współczesnym stadionie piłkarskim. I dodał: – obecnie drużyny ekstraklasy grają na ośmiu nowych stadionach, a kolejne trzy są w budowie. Z tego co się orientuje to ten proces w Szczecinie jeszcze nie ruszył.
Jarosław Mroczek wyraził nadzieję, że władze rozgrywek wspomogą Pogoń w realizowaniu budowy stadionu w Szczecinie. – Jako klub staramy się naciskać władze miasta, żeby ten proces przyspieszać. Natomiast zawsze chętnie będziemy korzystać z pomocy przedstawicieli Ekstraklasy SA, by razem spróbować zmienić pogląd obecnie urzędujących władz miasta – podkreślał prezes Pogoni Szczecin SA.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.