Piłkarzy i kibiców GKS-u Tychy czeka bardzo nerwowa końcówka sezonu. Tyszanie wciąż nie mogą być pewni utrzymania w I lidze i do samego końca będą musieli walczyć o uniknięcie degradacji. Doskonale zdaje sobie z tego sprawę trener Jan Żurek.
GKS mógł postawić spory krok na drodze w kierunku utrzymania, ale podczas meczu z Wisłą Płock praktycznie w ostatniej chwili wypuścił z rąk pewne zwycięstwo.
– Co mam powiedzieć, gdy zabrakło nam kilkunastu sekund do odniesienia jakże ważnego dla nas zwycięstwa? Prowadziliśmy 1:0 grając w osłabieniu, dlatego proszę mi wybaczyć, bo tak jak drużyna, jestem po prostu w szoku – powiedział Żurek.
– Co mam powiedzieć, gdy zabrakło nam kilkunastu sekund do odniesienia jakże ważnego dla nas zwycięstwa? Prowadziliśmy 1:0 grając w osłabieniu, dlatego proszę mi wybaczyć, bo tak jak drużyna, jestem po prostu w szoku – dodał opiekun tyskiej drużyny.
Do bezpiecznej strefy GKS traci zaledwie jeden punkt.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.