– Jeżeli chodzi o mecze śląskich drużyn w ekstraklasie, to brakuje mi tylko nowego, ładnego i pojemnego stadionu – wyznał Henryk Kasperczak przed niedzielnymi Wielkimi Derbami Śląska.
– Szkoda, że nie jest jeszcze gotowy Stadion Śląski. Mecz, który rozegrano tam parę lat temu między Ruchem i Górnikiem to było coś! Mimo, iż śląscy kibice ładnie dopingują, otwarte obiekty nie robią takiego wrażenia. Szkoda, bo kocioł mógłby być jeszcze większy. Mecze derbowe tracą na tym, że są rozgrywane na obiektach z poprzedniej epoki – ocenił Kasperczak w rozmowie ze SportSlaski.pl.
– Przed niedzielnym meczem pod większą presją jest Ruch, który – wydaje mi się – jakby łapał lekką zadyszkę. Ostatni wtorkowy mecz z Wisłą dałby mi, gdybym był trenerem „Niebieskich”, trochę do myślenia. Derby to jednak derby i każdy będzie walczyło mimo tego, że siły już nie te, co jeszcze parę tygodni temu – stwierdził były trener Górnika Zabrze.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.