Trzy kolejne ligowe mecze rundy rewanżowej piłkarze Górnika Zabrze rozegrają na własnym stadionie. To duży kapitał, bo podopieczni trenera Adama Nawałki jesienią grając na obiekcie przy Roosevelta byli niezwykle skuteczni.
W czternastu meczach rozegranych na Roosevelta w 2012 roku aż dziewięciokrotnie wygrywali zabrzanie, cztery razy dzielono się punktami i tylko raz lepsi byli przyjezdni (Zagłębie Lubin). Po rundzie jesiennej Górnik zajmuje trzecie miejsce w zestawieniu drużyn, które odnotowały największą liczbę wygranych meczów na własnym boisku.
Wiosną Górnicy zagrają u siebie kolejno z Piastem Gliwice, Jagiellonią Białystok i Lechem Poznań. Znane są już szczegółowe terminy dwóch pierwszych spotkań: z Piastem zabrzanie zmierzą się w poniedziałek 25 lutego, z Jagiellonią w niedzielę 3 marca. Termin meczu z Lechem podany będzie niebawem.
Każdy z meczów zapowiada się niezwykle ciekawie, tym bardziej, że zabrzanie zajmują po rundzie jesiennej wysokie 4 miejsce ze stratą zaledwie pięciu punktów do prowadzącej w ekstraklasie drużyny warszawskiej Legii. Jeśli biało-niebiesko-czerwoni wykorzystają atut własnego boiska w pierwszych meczach i uda im się zdobyć komplet punktów, to marzenia kibiców o wysokim miejscu na finiszu sezonu mogą się ziścić.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.