Górnik Zabrze ma czas do końca kwietnia by wykupić z Bogdanki Łęczna Prejuce’a Nakoulmę. Reprezentant Burkina Faso jest jedynie wypożyczony do ekipy 14-krotnych mistrzów Polski i aby na stałe zagościł przy Roosevelta, to klub musiałby wyłożyć na stół milion złotych.
Górnik nie dysponuje zbyt dużym budżetem transferowym, ale w klubie nikt nie ma wątpliwości, że wykupienia Nakoulmy jest jednym z absolutnych priorytetów. Całej akcji patronuje prezydent Zabrza, Małgorzata Mańka-Szulik, która deklaruje, że pieniądze na ten zakup muszą się znaleźć.
– Są pewne priorytety, to jest właśnie jeden z nich. Na to pieniądze muszą się znaleźć – powiedziała pani prezydent.
Wszystko wskazuje na to, że nawet jeśli Górnik zdecyduje się na wykupienia Nakoulmy, to sam zawodnik nie zagrzeje zbyt długo miejsca w Zabrzu. Chęć skorzystanie z jego usług wyraziło już kilka klubów, które są skłonne do zapłacenia za niego o wiele większych pieniędzy niż wspomniany milion złotych, który muszą wysupłać włodarze Górnika.
Niewykluczone, że więc zaraz po dobiciu targu z Bogdanką, Górnik zdecyduje się na sprzedanie popularnego „Prezesa” do innego klubu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.