Do zakończenia sezonu w Premier League pozostała już zaledwie jedna kolejka. Na finiszu rozgrywek w wyścigu o mistrzostwo pozostają dwie drużyny, jednak wszystko w swoich nogach i głowach mają piłkarze Manchesteru City.
Manchester City ma wszystko w swoich rękach (fot. Phil Noble / Reuters)
Po 37 spotkaniach „Obywatele” mają na swoim koncie 95 punktów, podczas gdy drugi Liverpool może się pochwalić zdobyciem 94 „oczek”. W każdym innym sezonie, drużyna z takim dorobkiem już zapewne dawno mogłaby świętować mistrzostwo, ale nie tym razem.
Piłkarze Juergena Kloppa i Pepa Guardioli to godni siebie rywale, którzy od początku kampanii szli łeb w łeb. Liverpool doznał na dystansie całego sezonu zaledwie jednej porażki, podczas gdy Manchester City aż czterech. Zespół z Eithad Stadium tylko w dwóch przypadkach dzielił się punktami, natomiast „The Reds” remisowali siedmiokrotnie. Na końcu wszystkich rachunków dało to przełożenie na dokładnie jedno „oczko” różnicy pomiędzy angielskimi gigantami.
Przed ostatnią kolejką sprawa wygląda tak, że jeśli Manchester City pokona na wyjeździe Brighton, to nie będzie musiał oglądać się na Liverpool i wywalczy mistrzostwo. Gdyby „Obywatelom” noga się jednak powinęła, wtedy piłeczka będzie po stronie „The Reds”, którzy zagrają z bardzo mocnym Wolves.
Co ciekawe, istnieje możliwość, by po zakończeniu ostatniej kolejki obie walczące o tytuł drużyny miały dokładnie tyle samo punktów, tyle samo goli strzelonych i straconych. Wystarczy, by Liverpool zremisował z Wolves (4:4), a Manchester przegrał z Brighton (0:4). To oczywiście bardziej ciekawostka, bo taki scenariusz wydaje się skrajnie nieprawdopodobny.
Wszystkie spotkania 38. kolejki Premier League zostaną rozegrane w najbliższą niedzielę o godzinie 16.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.