We wtorkowy wieczór poznaliśmy komplet drużyn, które zagrają w fazie play-off eliminacji Ligi Mistrzów. Na placu boju pozostało dwanaście drużyn, które powalczą ze sobą o sześć ostatnich miejsc w tych elitarnych rozgrywkach.
Kto zajmie ostatnie miejsca w fazie grupowej Ligi Mistrzów? (fot. Reuters)
W trzeciej rundzie nie zabrakło niespodzianek, a za takowe należy na pewno uznać porażki Celtiku i FC Porto. Obie te drużyny nie potrafiły przypieczętować awansu do następnej fazy na swoich stadionach. Celtic przegrał zaskakująco z CFR Cluj (3:4), tracąc ostatniego gola w siódmej minucie doliczonego czasu gry, natomiast Porto zostało ograne przed własną publicznością przez FK Krasnodar (2:3), przegrywając różnicą trzech goli po zaledwie 34. minutach.
W następnej rundzie – chociaż nie bez problemów – zameldował się Ajax Amsterdam, który po całkiem niezłym meczu pokonał na swoim boisku PAOK Saloniki (3:2) i w obliczu remisu (2:2) w pierwszym spotkaniu, to właśnie półfinaliści poprzedniej edycji Ligi Mistrzów zagrają dalej.
Szanse na awans do fazy grupowej zachował Rosenborg Trondheim, który w poprzedniej rundzie poradził sobie z BATE Borysów, a następnie odprawił z kwitkiem NK Maribor i może dostać się do elity po raz pierwszy od 2007 roku.
Ze zmiennym szczęściem grały we wtorek kluby Polaków. Dinamo Zagrzeb Damiana Kądziora przypieczętowało awans wysoko wygrywając z węgierskim Ferencvarosem (4:0), natomiast Dynamo Kijów Tomasza Kędziory tylko zremisowało z Club Brugge (3:3) i marzenia o grze w Champions League musi odłożyć na kolejny sezon.
Świadkami niezwykle zaciętego i długiego starcia byli kibice w Kopenhadze. Miejscowa drużyna po serii rzutów karnych musiała uznać wyższość Crveny Zvezdy, a do wyłonienia zwycięzcy potrzebowano aż jedenastu serii!
„Bardzo kocham Real i bardzo kocham Alvaro”. Szczere wyznanie Jose Mourinho przed starciem Benfiki z Realem Madryt
Jednym z najciekawszych starć ostatniej kolejki fazy ligowej Ligi Mistrzów będzie pojedynek Benfiki z Realem Madryt na Estadio da Luz. Największy smaczek tej konfrontacji stanowi niewątpliwie postać Jose Mourinho, byłego trenera Królewskich. Portugalczyk na przedmeczowej konferencji prasowej opowiedział o swoich odczuciach związanych ze spotkaniem z byłym klubem.