Mecz Warty z Termalicą nie zachwycił. Żadnej ze stron nie udało się trafić do siatki i ostatecznie obie drużyny zapisują po jednym punkcie.
Pierwsza połowa miała charakter co najwyżej usypiający. Nie działo się kompletnie nic godnego uwagi. Optyczną przewagę mieli zawodnicy z Niecieczy, jednak nie potrafili ostatecznie skonstruować akcji, która będzie stanowiła zagrożenie przy bramce Adriana Lisa. Co prawda w ósmej minucie piłka znalazła drogę do siatki, jednak trafienie nie zostało uznane przez pozycję spaloną.
Do przerwy obie drużyny potrafiły oddać po kilka celnych uderzeń, jednak wyraźnie brakowało jakości w kreowanych akcjach.
W drugiej połowie meczu lepiej nie było. Tym razem nieco lepsze wrażenie sprawiali gracze z Poznania, jednak mieli raptem jedną, dobrą okazję po dośrodkowaniu z rzutu wolnego. „Słonie” obudziły się w końcówce spotkania, w 80. minucie Adrian Lis efektownie interweniował i zapobiegł utracie gola.
W raporcie meczowym można śmiało napisać, że się odbył. Mecz w Poznaniu nie zachwycił i obie drużyny dopisują na swoim koncie po jednym punkcie.
Warta i Termalica zapisują na swoje konto po jednym punkcie. Warta Poznań zajmuje 10. pozycję z 7 punktami. Termalica cały czas nie potrafi odbić się od dna. Piłkarze Mariusza Lewandowskiego nie wygrali jeszcze ani jednego meczu i są na przedostatnim miejscu, wyprzedzającym tylko Górnik Łęczna.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.