Wasyl Kraweć został nowym zawodnikiem Lecha Poznań. Ukraiński obrońca został wypożyczony do ekipy Kolejorza z hiszpańskiego Leganes do końca sezonu.
Lech Poznań dokonał kolejnego wzmocnienia (fot. 400mm.pl)
23-latek jest wychowankiem Karpat Lwów, gdzie wypłynął na szerokie futbolowe wody i przeniósł się do Hiszpanii. W styczniu 2019 roku Kraweć dołączył do Leganes i już miesiąc później zadebiutował w La Lidze. W najwyższej klasie rozgrywkowej rozegrał łącznie sześć meczów.
Ostatnie pół roku Ukrainiec spędził na wypożyczeniu do CD Lugo, rozgrywając piętnaście spotkań na poziomie drugiej ligi hiszpańskiej.
– Jakim jestem zawodnikiem? Na ten temat pewnie najlepiej wypowiedzieliby się trenerzy, z którymi miałem okazję współpracować. Myślę, że na boisku jestem typem „pracusia”. Zawodnika, który na murawie naprawdę dużo pracuje i to zarówno w defensywie, jak i ofensywie. Niezależnie od tego, czy jest dwudziesta, trzydziesta czy dziewięćdziesiąta minuta meczu, zawsze walczę do upadłego – wyznał Kraweć.
Zadowolenia z wypożyczenia obrońcy nie ukrywał Tomasz Rząsa, dyrektor sportowy Kolejorza. – Wasyl ma zwiększyć rywalizację na pozycji lewego obrońcy, ale równie dobrze może zagrać na boku boiska wyżej lub na skrzydle może wystąpić Tymoteusz Puchacz, który ostatnio częściej występował w defensywie, ale w poprzednim sezonie regularnie grał także w pomocy – powiedział.
– Kraweć to doskonale przygotowany fizycznie zawodnik o usposobieniu ofensywnym, z dobrym dośrodkowaniem, który doskonale pasuje do preferowanego przez nas stylu gry – dodał.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.