– Punkt wywalczony w Łodzi nas nie cieszy, bo chcieliśmy wygrać. Graliśmy na boisku, które znajdowało się w fatalnym stanie. Dla mnie to nieporozumienie, aby mecze w ekstraklasie odbywały się na takiej nawierzchni – po meczu z Widzewem wyznał gracz Legii, Jakub Wawrzyniak.
– Nawet mimo takich warunków, powinniśmy zaprezentować się zdecydowanie lepiej. Zabrakło nam cierpliwości w konstruowaniu akcji. Po zdobyciu bramki w nasze szeregi wdało się zbyt dużo rozluźnienia – przyznał Wawrzyniak.
– Szkoda, że nie udało się dowieźć prowadzenia do przerwy. Z drugiej strony należy pamiętać, że mieliśmy kolejne 45 minut, aby przechylić szalę zwycięstwa na swoją stronę. Może jednak zdobyty punkt okaże się bardzo cenny w ostatecznym rozrachunku – ma nadzieje piłkarz stołecznego klubu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.