W 2008 roku Legia Warszawa po serii rzutów karnych pokonała w finale Wisłę Kraków i po raz ostatni wywalczyła Puchar Polski. Decydującą „jedenastkę” skutecznie wyegzekwował Jakub Wawrzyniak.
– Po regulaminowym czasie gry utrzymywał się bezbramkowy remis, po dogrywce również było 0:0. O tym, kto zdobył puchar, decydowały rzuty karne, w których wyśmienicie bronił Janek Mucha – dzięki temu udało nam się sięgnąć po to trofeum. Ja strzelałem decydującą „jedenastkę”, ale największe znaczenie miała postawa naszego bramkarza. To tytuł, z którym wiążą się moje najlepsze wspomnienia – już niedługo będzie okazja to powtórzyć – zapowiada obrońca Legii.
Jak dotąd zagrałem tylko w jednym meczu finałowym – z Wisłą Kraków – a moje statystyki to 1:0. W historii Legii dwukrotnie nie udało się pokonać Lecha Poznań w tym najważniejszym meczu, ale mówi się, że do trzech razy sztuka. Mam nadzieję, że to powiedzenie w naszym przypadku się sprawdzi. Przed sezonem wyznaczyliśmy sobie dwa najważniejsze cele – wywalczenie mistrzostwa oraz Pucharu Polski. Niestety nasza postawa w lidze nie jest najlepsza i na tę chwilę gramy tylko o to drugie trofeum. Mogę zapewnić, że zrobimy wszystko, aby jak najlepiej przygotować się do tego spotkania – powiedział przed finałowym starciem z Lechem, Jakub Wawrzyniak.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.