W piątkowe popołudnie Komisja Odwoławcza ds. Licencji Klubowych PZPN rozpatrzyła sprawę nieprzyznania licencji na grę w PKO BP Ekstraklasie Piastowi Gliwice. Dla kibiców drużyny trenera Aleksandara Vukovicia są dobre wiadomości.
Po rozpatrzeniu odwołania złożonego przez klub z Gliwic komisja zdecydowała się ostatecznie przyznać licencję Piastowi na kolejny sezon w rozgrywkach PKO BP Ekstraklasy. Co też ważne gliwiczanie będą mieli jednak nałożony nadzór infrastrukturalny oraz finansowy.
Głównym powodem braku przyznania licencji w pierwszym terminie był brak uregulowania zobowiązań wobec byłego trenera Piasta – Waldemara Fornalika. Sprawa dotyczyła pieniędzy, które szkoleniowiec miał dostać w ramach rekompensaty za zwolnienie w postaci trzymiesięcznej pensji. Jednak kiedy Fornalik podpisał kontrakt z Zagłębiem Lubin, to klub z Gliwic uznał porozumienie za nieważne.
Tak jednak nie uznał Fornalik, a więc sprawa trafiła przed Piłkarski Sąd Polubowny, który przyznał rację szkoleniowcowi. Ostatecznie odszkodowanie, które według doniesień medialnych miało wynieść około pół miliona złotych, o czym parę dni temu donosił dziennikarz portalu Meczyki.pl Tomasz Włodarczyk, zostało wypłacone. Dzięki temu gliwicki klub otrzymał dzisiaj licencję na grę w PKO BP Ekstraklasie w kolejnym sezonie.
Komisja Odwoławcza ds. Licencji Klubowych nie zmieniła jednak swojej decyzji w sprawie nieprzyznania Piastowi na grę w rozgrywkach klubowych UEFA w kolejnym sezonie. Ponadto gliwicki klub otrzymał karę dziesięciu tysięcy złotych za naruszenie dyscypliny procesu licencyjnego.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.