Pierwszy sobotni mecz 30. kolejki Serie A zakończył się zwycięstwem gości. Lazio Rzym pokonało w delegacji Sassuolo (2:1) i odniosło bardzo ważną wygraną w kontekście walki o czołowe lokaty w tabeli.
Rzymianie byli uznawani za faworytów do zainkasowania trzech punktów, ale nie mogło być inaczej. Lazio plasowało się przed startem kolejki na czwartym miejscu w tabeli i wciąż liczyło się w grze o podium. Żeby jednak szanse stołecznej ekipy mogły zostać podtrzymane, goście musieli zagrać o pełną pulę.
Mecz zaczął się jednak dla przybyszy ze stolicy w niezbyt okazały sposób. W 26. minucie Thomas Strakosha faulował bowiem we własnym polu karnym i sędzia wskazał na „wapno”. Pewnym egzekutorem jedenastki okazał się Domenico Berardi i to Sassulo wyszło na prowadzenie.
Lazio nie złożyło jednak broni i jeszcze przed przerwą odpowiedziało. W 42. minucie Anderson dograł do Ciro Immobile, a ten świetnie znalazł się w polu karnym i z bliskiej odległości pokonał bramkarza.
Goście w drugiej połowie mieli przewagę, jednak nie przekładało się to na liczbę dogodnych okazji bramkowych. Trener Simone Inzaghi próbował dokonywać roszad w swoim zespole, ale na niewiele się to zdawało.
Opłacało się jednak walczyć do samego końca, ponieważ nagroda w końcu przyszła – w 84. minucie. Bardzo nieszczęśliwie przed własną bramką interweniował Francesco Acerbi, który próbując wybić piłkę po dośrodkowaniu rywala, skierował piłkę do siatki i zapewnił Lazio trzy punkty.
Dzięki tej wygranej drużyna z Rzymu ma już 60 punktów na swoim koncie i traci zaledwie trzy do Napoli i pięć do Romy.