Bardzo
ważna wygrana Bayer Leverkusen w kontekście walki o awans do Ligi
Mistrzów. W sobotnim meczu 30. kolejki Bundesligi zespół
prowadzony przez trenera Heiko Herrlicha przed własną publicznością
wygrał aż 4:1 z Eintrachtem Frankfurt.
Sobotnie
zawody rozgrywane na stadionie BayArena lepiej rozpoczęli
gospodarze. W 20. minucie gry Kai Havertz dośrodkował w pole karne
gości, a tam Julian Brandt efektownym uderzeniem głową posłał
piłkę do siatki.
Eintracht
zdołał jednak szybko podnieść się po tym ciosie. Zaledwie trzy
minuty po trafieniu Brandta do remisu doprowadził Marco Fabian –
meksykański pomocnik nie zmarnował doskonałej okazji, w której
znalazł się po kapitalnym podaniu od Mariusa Wolfa.
Drugą
połowę można określić mianem teatru jednego aktora. Był nim
Kevin Volland, który skompletował klasycznego hat-tricka. Niemiecki
napastnik rozpoczął wielkie strzelanie w 71. minucie, wykorzystując
sytuację „sam na sam” z bramkarzem Eintrachtu. Sześć minut
później Volland posłał piłkę do pustej bramki po podaniu od
Karima Bellarabiego.
120
sekund przed końcem regulaminowego czasu gry Volland ustalił wynik
meczu na 4:1 dla Bayeru. 25-latek wpisał się na listę strzelców w
niemal identycznej sytuacji, jak 11 minut wcześniej – także w tym
przypadku bardzo dobre podanie do zdobywcy bramki wykonał Bellarabi.
Dzięki
sobotniej wygranej Bayer Leverkusen umocnił się na czwartym miejscu
w ligowej tabeli. Jeśli Aptekarze utrzymają tę pozycję do końca
sezonu, to wystąpią w fazie grupowej Champions League.
Bayern zdecydował ws. Harry’ego Kane’a. Rozmowy już trwają
Włodarze Bayernu Monachium są niezwykle zadowoleni ze współpracy z Harry’m Kane’em. Jego aktualny kontrakt wygasa za półtora roku, ale Bawarczycy już teraz chcą zapewnić sobie usługi Anglika na kolejne lata.
Sensacja w Monachium! Bayern przegrał z Augsburgiem [WIDEO]
Bawarczycy doznali pierwszej porażki w sezonie 25-26. Pierwszymi pogromcami ekipy Kompany'ego okazał się derbowy rywal – FC Augsburg, który w ostatnim kwadransie zdobył dwie bramki na wagę trzech punktów.