Na zakończenie zmagań w ramach 19. kolejki PKO Ekstraklasy w poniedziałkowy wieczór Korona Kielce zmierzy się na własnym stadionie z Cracovią. To mecz ważny dla obu drużyn, gdyż Cracovia może się zbliżyć na dwa punkty do ligowego podium, a kielczanie potrzebuje punktów w walce o ligowe utrzymanie.
Kielczanie aktualnie zajmują ostatnie miejsce w ligowej tabeli, a żeby wciąż walczyć o ligowe utrzymanie, potrzebują kompletu punktów. Na inaugurację ligowych zmagań w 2023 roku beniaminek przegrał w Warszawie z Legią 2:3, choć przegrywał już 0:3 w 48. minucie. Jednak dobre wejście z ławki zanotował Jewgenij Szykawka. Napastnik Korony w czternaście minut po wejściu z ławki rezerwowych w drugiej połowie zapisał na swoim koncie dublet i dał nadzieję swojej drużynie na doprowadzenie do remisu, czego finalnie nie udało się osiągnąć.
Zawodnicy kieleckiej drużyny powalczą dzisiaj jednak też o przełamanie innej niefortunnej passy. Korona to obecnie najgorszy zespół ligi pod względem punktowania na własnym stadionie. Ligowy beniaminek wygrał na własnym stadionie zaledwie jedno z ośmiu rozegranych spotkań i zdobył jedynie pięć punktów. Na wygraną w Kielcach piłkarze zespołu z województwa świętokrzyskiego czekają od 1 sierpnia 2022 roku, kiedy to pokonali Śląska Wrocław 3:1.
Z tych powodów faworytem tego starcia zdecydowanie jest zespół z Krakowa, który zanotował dobre wejście w 2023 roku. Tydzień temu podopieczni trenera Jacka Zielińskiego pokonali Górnika Zabrze 2:0 i wciąż utrzymują się w ligowej czołówce. Błysnęli przede wszystkim stoperzy – Jakub Jugas i David Jablonsky, którzy zapisali w tym starciu po golu na koncie. Dobry debiut w barwach Pasów zaliczył również nowy środkowy pomocnik Cracovii – Jani Atanasov, który zanotował asystę przy trafieniu Ghity.
Dzisiaj, w przypadku wygrania w Kielcach, Cracovia zrówna się punktami z czwartym w tabeli Widzewem Łódź, a ich strata do ligowego podium wyniesie jedynie dwa punkty. W pierwszej rundzie w meczu rozgrywanym przy obfitych opadach deszczu Pasy wygrali 2:0 po samobójczym trafieniu Grzegorza Szymusika i bramce Mathiasa Hebo Rasmussena. Czy dzisiaj odniosą drugą wygraną w starciach z Koroną? Początek spotkania o godzinie 19:00!
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.