Gdy piłkarz rozegra w Polsce przyzwoitą rundę, klubom trudno jest go zatrzymać. Śląsk również mógł stracić jednego ze swoich najważniejszych zawodników, ale na razie to się nie stanie.
W poprzednim sezonie John Yeboah rozegrał dla WKS-u 32 ligowe mecze. Zdobył dziesięć bramek, zanotował dwie asysty i walnie przyczynił się do zapewnienia drużynie utrzymania w najwyższej klasie rozgrywkowej.
Nic dziwnego, że zaczęły pojawiać się telefony od zainteresowanych klubów. Gdy tydzień temu zespół pod wodzą Jacka Magiery rozpoczynał przygotowania do nowego sezonu, wśród trenujących zawodników zabrakło Yeboaha. Było to związane z negocjacjami z jednym z francuskich klubów (wg ŚląskNet, Clermont lub Montpellier), które miały pozyskać Niemca.
W ostatnich dniach pojawiło się dużo wątpliwości odnośnie transferu Johna Yeboaha do Francji.
Udało nam się potwierdzić, że 23-letni skrzydłowy już we wtorek wróci do Wrocławia ‼️https://t.co/kDwZX6N7wn
Dzisiaj jednak portal www.slasknet.com poinformował, że Yeboah wróci do zajęć z drużyną we wtorek. Śląsk nie zaakceptował oferty francuskiego zespołu, w związku z czym skrzydłowy na razie zostaje we Wrocławiu. Jeśli WKS zdoła zatrzymać go na następny sezon, będzie to dla kibiców Trójkolorowych świetna informacja.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.