Kolejnego ważnego ruchu w ostatnich tygodniach dokonali szefowie Lecha Poznań. Po przedłużeniu umowy z kapitanem Mikaelem Ishakiem, włodarze mistrzów Polski przedłużyli kontrakt z kolejnym Szwedem – Jesperem Karlstromem.
Lech poinformował dzisiaj o przedłużeniu umowy ze szwedzkim pomocnikiem do 30 czerwca 2026 roku. Tym samym będący ważną częścią drużyny mistrzowskiego Lecha z ostatniego sezonu przedłużył kontrakt o dwa lata, gdyż wcześniejsza umowa kończyła się wraz z końcem czerwca 2024 roku.
Tym samym mistrzowie Polski przedłużają kontrakt z kolejnym ważnym zawodnikiem w swoim zespole. Karlstroem trafił do klubu z Poznania w styczniu 2021 roku i choć przez pierwsze pół roku nie spisywał się zbyt dobrze, to natomiast zeszły sezon był dla niego fantastyczny. Szwed był ostoją Lecha w środku pola, a według wielu ekspertów i kibiców był najlepszym defensywnym pomocnikiem w całej lidze. Wystąpił w 32 meczach w Ekstraklasie, w których zapisał na swoim koncie jednego gola oraz asystę. Jednak i tak był filarem drużyny trenera Macieja Skorży i stał się ulubieńcem fanów poznańskiego klubu.
To nie zmieniło się również po zmianie trenera. Holender John van den Brom chętnie stawia na szwedzkiego pomocnika. Wystąpił już w szesnastu ligowych spotkań, w których nie zapisał na swoim koncie żadnego gola, ani asysty, ale wciąż jest jednym z filarów w środku pola mistrzów Polski. Do tego dochodzi również pięć występów w Lidze Konferencji Europy. Łącznie zaliczył przez te dwa lata 85 występów dla Lecha Poznań i ma spore szanse na to, aby osiągnąć liczbę stu spotkań rozegranych dla poznańskiego zespołu.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.