Bartłomiej Wdowik ma za sobą świetny sezon, w którym w znacznym stopniu przyczynił się do zdobycia przez Jagiellonię mistrzostwa Polski. Dobra forma 23-latka zaowocowała transferem do Bragi. Pierwsze miesiące polskiego obrońcy w Portugalii nie są jednak zbytnio udane.
Bartłomiej Wdowik był jednym z kluczowych elementów w układance trenera Adriana Siemieńca w trakcie poprzedniej kampanii. Lewy defensor wystąpił w 34 ligowych spotkaniach, które okrasił dziesięcioma trafieniami i sześcioma asystami.
Wysoka forma 23-latka sprawiła, że przykuł zainteresowanie zagranicznych klubów. Jagiellonia doszła do porozumienia ze Sportingiem Braga. Kwota przenosin Wdowika do Portugalii oscylowała w granicach 1,5 miliona euro.
Pierwsze miesiące spędzone na Półwyspie Iberyjskim nie są jednak dla Polaka najlepsze. Były obrońca Jagiellonii zaliczył tylko jeden występ w nowym klubie. Wszedł na boisko z ławki w meczu Bragi z Maccabi Petah Tikva w kwalifikacjach Ligi Europy.
O temacie Wdowika w Legii poinformował portugalski dziennik „A Bola”. Według naszych informacji nie jest to prawda. Stołeczny klub nie planuje sprowadzać piłkarza na tę pozycję podczas letniego okna transferowego (FT).
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.