Według was naprawdę ma wielkie znaczenie, kto jest napastnikiem numer cztery?
Niespodzianek w szerokiej kadrze powołanej na zgrupowanie przed Euro 2016 nie widzę. Nawet nazwisko Pawła Dawidowicza, przypominając sobie wszystkie spotkania kadry w poprzednich miesiącach i komentarze docierające z teamu Nawałki, nie szokuje. Zresztą i tak nie ma to większego znaczenia, bo wszelkie spory dotyczą piłkarzy z pogranicza wyjazdu na Euro i wyjazdu na wakacje. Trzon zespołu, na szczęście, pozostaje nienaruszony. I to najbardziej pozytywna wiadomość – pisze dziennikarz tygodnika Piłka Nożna, Paweł Kapusta.
Emocjonowanie się, kto znalazł się w kadrze jako czwarty napastnik jest czynnością śmieszną, bo obojętnie kto w narodowym zespole by się do tej roli nie załapał – Sobiech, Stępiński czy odstrzelony już Teodorczyk – w przypadku kontuzji Roberta Lewandowskiego i tak będziemy w gigantycznych tarapatach. Żaden z dublerów Lewemu nie dorasta przecież do pięt, prezentują poziom na tyle zbliżony, że decyzja o zasadności odstrzelenia bądź zabrania do La Baule jednego / dwóch z nich to dysputa bardziej akademicka. Przecież gdy trener będzie musiał wykoncypować coś w przypadku ewentualnego urazu Arkadiusza Milika, zapewne i tak będzie wolał przestawić taktyczną wajchę, zreorganizować ustawienie, zamiast na siłę dokoptowywać Lewemu kogoś z pozostałych napastników. Wystarczy przecież wspomnieć decydujący o awansie mecz z Irlandią, w którym Milik nie zagrał z powodu kontuzji. Smutna prawda jest taka, że Teodorczyk do spółki z Sobiechem i Stępińskim dali tej kadrze w przeszłości tyle, ile powoływana w reklamach telewizyjnych przez Franciszka Smudę Adamiakowa. Zero.
Spore emocje wzbudziła obecność Pawła Dawidowicza oraz pominięcie Łukasza Szukały. Kto dokładnie śledził doniesienia z poprzednich zgrupowań, szczególnie tego, podczas którego Dawidowicz zaliczył epizod w meczu z Czechami, ten doskonale wie, że młodzieniec z rezerw Benfiki wpadł w oko całemu sztabowi, włącznie z Nawałką. Zresztą sam Zbigniew Boniek w jednym z twitterowych wpisów dość tajemniczo sugerował, że w młodzieżówce trenera Dorny występuje chłopak, który ma szanse na wielką karierę. Prezesowi Bońkowi chodziło właśnie o Dawidowicza. Jego obecność w szerokiej kadrze nie powinna nikogo dziwić, Nawałka myśli o kolejnych kampaniach eliminacyjnych, w których były gracz Lechii Gdańsk z dużą dozą prawdopodobieństwa będzie stanowił o sile defensywy. To raczej jasne, że do Francji nie pojedzie, ale doświadczenie zebrane podczas tego dość długiego zgrupowania na pewno nie pójdzie w las. A Szukała? Strzelił sobie sam w kolano robiąc swego czasu skok na petrodolary.
Wielu dziwi też brak Sebastiana Mili, jednego z bohaterów udanych eliminacji, od razu nasuwa się jednak proste pytanie: za kogo piłkarz Lechii powinien wskoczyć do tej kadry? Karola Linettego? Filipa Starzyńskiego? Piotra Zielińskiego? Jedyną osobą, która może wchodzić w grę, jest Krzysztof Mączyński. Zresztą tutaj kluczowe okaże się zdrowie i forma po kontuzji. Jeśli wiślak będzie zdrowy i gotowy, trudno przypuszczać, że Nawałka do Francji go nie weźmie. Przecież to jego ulubieniec i człowiek od zadań specjalnych. Dyspozycja byłego gracza Górnika to jednak spory znak zapytania.
Na koniec. Kto według mnie odpadnie z kadry na ostatniej prostej? Oto moje typy: Przemysław Tytoń, Paweł Dawidowicz, Krzysztof Mączyński, Sławomir Peszko oraz Artur Sobiech.
Jakub Błasczykowski po Gali Tygodnika „Piłka Nożna”. „Myślałem, że wygra Oskar Pietuszewski”
Jednym ze znakomitych gości Gali 2026 był Jakub Błaszczykowski, który do hotelu Hilton przybył wraz z małżonką Agatą. Piłkarz Roku 2010 i 2012 chętnie skomentował tegoroczne nagrody.
Co z Pietuszewskim w reprezentacji? Jan Urban zabiera głos!
Oskar Pietuszewski jest ostatnio na ustach wielu kibiców, chcących zobaczyć go w pierwszej reprezentacji. O młodym talencie FC Porto wypowiedział się selekcjoner Jan Urban.
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarz Roku 2025 – Robert Lewandowski
Czy Robert Lewandowski jest najlepszym piłkarzem w historii Polski, pozostaje kwestią otwartą. W futbolu nie ma obiektywnej miary pozwalającej szacować klasę poszczególnych sportowców, każdy ma prawo do subiektywnego spojrzenia i własnego wyboru. Być może ktoś, kiedyś, przez krótki czas grał lepiej niż Lewy. Natomiast nie ma żadnych wątpliwości co do trzech kwestii:
Gala Tygodnika „Piłka Nożna”. Piłkarka Roku 2025 – Ewa Pajor
Po raz szósty w karierze i czwarty z rzędu Ewa Pajor została wybrana Piłkarką Roku w plebiscycie tygodnika „Piłka Nożna”. Po takich 12 miesiącach w jej wykonaniu po prostu nie mogło być inaczej.