W zakończonym meczu inaugurującym dziewiątą kolejkę Premier League Manchester City przegrał z West Hamem (1:2). Obywatele zostali zatrzymani po trzech zwycięstwach z rzędu.
Bramka Silvy nie wystaczyła. The Citizens przegrali z West Hamem
Dla The Citizens spotkanie miało być okazją do zrehabilitowania się za rozczarowujący występ w Lidze Mistrzów. Ostatnio piłkarze z Manchesteru zaledwie zremisowali (2:2) z CSKA Moskwa, a rozżalenie kibiców z pewnością spotęgował fakt, że zawodnicy Manuela Pellegriniego w stolicy Rosji wygrywali już 2:0, by w drugiej części gry dać sobie wbić dwa gole. Tym bardziej więc w starciu z West Hamem Obywalete chcieli udowodnić, że wynik w LM to tylko wpadka.
Przed spotkaniem The Citizens zajmowali drugą pozycję w tabeli Premier League i byli drużyną, która przegrała jak dotąd tylko raz. Trudno było jednak traktować piłkarzy Pellegriniego jako zdecydowanych faworytów, bowiem naprzeciwko miał stanąć prezentujący się zaskakująco dobrze West Ham. Młoty zajmowały czwartą lokatę, a przed własną publiczności wygrały dwa ostatnie starcia. Pod większą presją do meczu podchodził więc Manchester City. Jedynym zmartwieniem menedżera Obywateli były kontuzje Lamparda i Nasriego.
Piłkarze gości zamiast czekać na rozwój sytuacji, od razu zaatakowali. Tuż po pierwszym gwizdku arbitra Aguero otrzymał podanie przed polem karnym i – długo się nie zastanawiając – uderzył na bramkę gospodarzy. Adrian jednak poradził sobie z jego strzałem i The Citizens musieli próbować dalej. Kolejne szanse mieli Silva i Kompany, jednak ich uderzenia były niecelne. Mimo przewagi podopiecznych Pellegriniego, to Młoty po kwadransie miały doskonałą sytuację do objęcia prowadzenia. Najpierw bardzo mocno uderzał Valencia, potem dobijał Sakho, jednak w obu przypadkach na drodze stawali piłkarze Obywateli. Chwilę potem West Hamowi udało się jednak pokonać Harta – Valencia zagrał do Amalfitano i ten skierował piłkę do pustej bramki. The Citizens podjęli wysiłki, by doprowadził do wyrównania, jednak skończyło się jedynie na niecelnym strzale Dżeko.
Druga część gry oznaczała napór gości. Szczęścia próbował Aguero, ale najpierw na drodze stawał mu bramkarz, a potem poprzeczka. Wyglądało więc na to, że fortuna nie sprzyja tego popołudnia gościom, co potwierdziła sytuacja z 74. minuty – z kilkunastu metrów uderzał Yaya Toure, ale piłka kolejny raz trafiła w poprzeczkę. Chwilę później rozmiary frustracji City powiększył Sakho, który znakomicie wykończył dośrodkowanie Cresswella. Piłkarze z Manchesteru nie zamierzali jednak składać broni. Na niecały kwadrans przed końcowym gwizdkiem świetny strzał z krawędzi pola karnego oddałSilva, jednak było to za mało, by wydrzeć punkty konsekwentnie grającym gospodarzom.
Po spotkaniu sytuacja w tabeli się nie zmieniła, jednak strata Młotów do Southampton i The Citizens wynosi zaledwie punkt. W następnej kolejce podopieczni Pellegriniego rozegrają derbowe starcie z Manchesterem United, a Młoty zmierzą się w delegacji ze Stoke City.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.