Widowiskowe przełamanie GKS-u! Arka rozbita na Śląsku
GKS Katowice zaliczył fatalny początek sezonu, ale teraz piłkarze Rafała Góraka dali popis na nowej Bukowej.
GKS Katowice od pierwszych minut narzucił rywalom swój styl gry i zepchnął Arkę pod własne pole karne. Już w 9. minucie gospodarze objęli prowadzenie – Arkadiusz Jędrych w szczęśliwych okolicznościach przejął piłkę od Wasielewskiego i z bliskiej odległości skierował ją do siatki.
W 32. minucie katowiczanie podwyższyli wynik na 2:0. Tym razem skutecznym uderzeniem popisał się Zrelak, który posłał piłkę „pod ladę” po podaniu Alana Czerwińskiego.
Trener Arki, Dawid Szwarga, widząc fatalną postawę swojego zespołu, zdecydował się na szybką reakcję. Jeszcze przed przerwą dokonał podwójnej zmiany – boisko opuścili Sidibe i Percan, a w ich miejsce pojawili się Vitalucci i Espiau. Ten ostatni szybko odwdzięczył się szkoleniowcowi, trafiając głową do bramki tuż przed przerwą i dając swojej drużynie nadzieję.
Po przerwie prym znów wiódł GKS, w 49. minucie wprowadzony po przerwie Lukas Klemenz podwyższył prowadzenie swojej drużyny. Trener Rafał Górak miał nosa wprowadzając 29-letniego Niemca, bowiem dziesięć minut później miał już na koncie dublet.
Po raz ostatni GKS Katowice grał z Arką Gdynia na najwyższym szczeblu rozgrywkowym w 1980 roku. Wtedy górą był zespół z Pomorza – teraz po 45 latach GKS wziął rewanż za tamtą porażką. Ponadto jest to pierwsza wygrana katowickiego zespołu w tym sezonie.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.