Sobota upłynęła piłkarzom Widzewa pod znakiem wewnętrznej gierki. Na ten dzień nie zaplanowano żadnego sparingu, więc trener Radosław Mroczkowski podzielił drużynę na dwie grupy, które rozegrały mecz między sobą.
Sparing, przeprowadzony na zmniejszonym boisku, zakończył się rzutami karnymi, które zawodnicy wykonywali prawie bezbłędnie. Aby rozstrzygnąć losy wewnętrznego sprawdzianu do wykonywania „jedenastek” musieli podejść bramkarze.
Z zespołem nie ćwiczyli Hachem Abbes, który przebywa w Tunezji oraz Bartosz Kaniecki – oddelegowany do meczu Młodej Ekstraklasy.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.