W ostatnim sobotnim spotkaniu PKO BP Ekstraklasy Warta Poznań podjęła Widzew Łódź. Tego wieczoru na stadionie w Grodzisku Wielkopolskim padł jeden gol.
Ravas zachował czyste konto. (fot. Krzysztof Cichomski/400mm.pl)
Przed pierwszym gwizdkiem sędziego gospodarze i goście byli w tabeli sąsiadami. Zajmowali odpowiednio trzynaste i czternaste miejsce. Po ostatnim gwizdku sędziego nieco się pozmieniało, a łodzianie zostawili poznanian w tyle.
Aż do trzeciej minuty doliczonego czasu gry wydawało się, że w tabeli zostanie utrzymane status quo. Ani jedni, ani drudzy nie potrafili umieścić piłki w siatce, choć podjęli łącznie aż 22 próby, z których 10 było celnych.
Rzutem na taśmę przełamanie stało się faktem za sprawą trafienia Patryka Lipskiego. Chwilę przed końcem meczu 28-latek wykorzystał podanie Juliusza Letniowskiego i zapewnił beniaminkowi zwycięstwo.
To drugi triumf Widzewa Łódź w bieżącym sezonie. Triumf, który zapewnił awans na jedenaste miejsce w tabeli PKO BP Ekstraklasy. Warta Poznań jest czternasta.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.