W beznadziejnej sytuacji Widzewa Łódź każdy punkt jest niezwykle ważny dla tego zespołu. Ostatnia drużyna w tabeli I ligi dzisiaj podejmowała GKS Katowice.
Od pierwszych minut spotkania gospodarze radzili sobie całkiem dobrze. Widzew stwarzał sobie okazje, ale to GKS wyszedł na prowadzenie w 24. minucie. Wówczas Sławomir Duda na raty pokonał bramkarza łódzkiej ekipy.
Wydawało się, że minimalnym prowadzeniem GKS-u zakończy się pierwsza część gry. Jednak Widzew już w doliczonym czasie gry wyrównał, gdy doskonałą okazję wykorzystał Damian Warchoł.
Pomimo sporych emocji w drugiej części spotkania wynik nie uległ zmianie. Widzew pozostaje na dnie tabeli, natomiast GKS jest w środku stawki.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.