Podczas piątkowego starcia Widzewa Łódź z Jagiellonią Białystok (1:1) doszło do interwencji służb porządkowych wobec jednego kibica Jagiellonii Białystok. Dzisiaj łódzki klub wydał oświadczenie, w którym przeprosił za to zdarzenie.
Włodarze Widzewa robili w piątkowy wieczór bardzo wiele, aby mecz doszedł do skutku. Z powodu obfitych opadów śniegu rozpoczęcie meczu przełożono o pół godziny (na 21:00), a za odśnieżanie boiska zabrał się chociażby prezes łódzkiego klubu – Mateusz Drożdż.
Ostatecznie beniaminek Ekstraklasy zremisował z Jagiellonią 1:1 po golu Dominika Kuna i samobójczym trafieniu Martina Kreuzrieglera w końcówce spotkania. Sporo kontrowersji wywołało jednak zachowanie służb porządkowych wobec jednego z kibiców Jagiellonii, który został potraktowany niestosowanie do danej sytuacji. Sytuacja szybko obiegła internet, a wyjaśnieniem tej sprawy obiecał się zająć sam prezes łódzkiego klubu.
Tak też się stało, a dzisiaj łódzki klub opublikował oświadczenie, w którym przeprosił za zaistniałą sytuację i zbyt nadmierną reakcję. Ponadto beniaminek zapewnił, że wystąpi do operatora stadionu z prośbą o pomoc w montażu podestu, z którego doping będą mogli prowadzić kibice gości.
Oświadczenie dot. interwencji służb porządkowych podczas meczu Widzewa Łódź z Jagiellonią Białystok. pic.twitter.com/O3oTJiMNtl
Widzew i Jagiellonia w pierwszych dwóch spotkaniach w rundzie wiosennej zapisali na swoim koncie dwa remisy. W najbliższej kolejce łodzianie pojadą do Gdańska, gdzie zmierzą się z Legią. Z kolei Jagiellonia podejmie na własnym stadionie Pogoń Szczecin.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.