Widzew Łódź to wręcz modelowy przykład największego upadku wielkiej polskiej marki piłkarskiej. Wszystko wskazuje na to, że dla klubu nie ma już ratunku i w nowym sezonie będzie on grał w… czwartej lidze.
Przed Widzewem kolejne chude lata (foto: Ł.Skwiot)
Widzew ma ogromne długi, a jakby tego było mało, wciąż ma problemy z otrzymaniem licencji na grę w II lidze. Żeby ta została przyznana, klub musi w ciągu kilku dni znaleźć 280 tysięcy na spłatę zadłużenia. Problem w tym, że ani Sylwester Cacek, ani bogaci łodzianie – prywatnie kibice RTS-u – nie zamierzają się na to zrzucać.
Jak wynika z informacji „Gazety Wyborczej” czarny scenariusz jest jak najbardziej możliwy i wszystko wskazuje na to, że Widzew – podobnie jak w przeszłości ŁKS – będzie próbował odrodzić się w czwartej lidze.
Decyzja w tej sprawie ma zapaść w ciągu najbliższych dni.
Wieczysta rozbija bank! Drugi największy transfer w historii klubu
Wieczysta Kraków nie zwalnia tempa na rynku transferowym. Po tym, jak na Chałupnika trafił Paulinho z Oțelulu Gałacz, do I-ligowca ma dołączyć kolejny Portugalczyk z rumuńskiego klubu.