O tym, że w Widzewie się nie przelewa wiedzieliśmy od dawna, jednak okazuje się, że stan finansów klubu jest znacznie gorszy niż ktokolwiek się spodziewał. Niewykluczone, że już niedługo Widzew złoży wniosek o upadłość.
W Łodzi cały czas są dobrej myśli i liczą na to, że ogłaszanie całkowitej upadłości nie będzie konieczne. Widzew złożył niedawno specjalny wniosek do Sądu Rejonowego o upadłość układową. Oznacza to mniej więcej tyle, że klub chciałby się w taki sposób porozumieć z wszystkimi swoimi wierzycielami, by w miarę normalnie funkcjonować, a zarazem spłacać swoje zadłużenie.
Wiadomo jednak, że już 12 października nad losem Widzewa będzie obradować Komisja Licencyjna. – Prezes Grzegorz Lato przekazał nam pismo, z którego wynika, że klub może ogłosić upadłość. Nie ukrywam, że to dla nas twardy orzech do zgryzienia. Nie spotkaliśmy się jeszcze z taką sytuacją – powiedział przewodniczący komisji Hilary Nowak.
Po tym, jak negocjacje między Zagłębiem Lubin a Rakowem Częstochowa ws. wykupu Leonardo Rochy zakończyły się fiaskiem, „Miedziowi” ruszyli na poszukiwania nowego snajpera. Padło na dwukrotnego reprezentanta Węgier.
Michał Synoś znajdował się w kręgu zainteresowań polskich oraz zagranicznych klubów. 18-letni stoper podjął już decyzję, gdzie będzie występował od sezonu 2026-27.