Do ogromnej niespodzianki doszło w sobotnie popołudnie na Selhurst Park. Najgorszy zespół w całej Premier League, który od początku sezonu nie wygrał ani jednego meczu i nie strzelił ani jednego gola, a więc Crystal Palace, pokonał aktualnego mistrza Anglii – Chelsea.
Drużyna Antonio Conte doznała niespodziewanej porażki w derbach stolicy (fot. Reuters)
Gospodarze przegrali w lidze siedem kolejnych spotkań i pobili niechlubny rekord nie zdobywając w nich nawet jednej bramki. Nic więc dziwnego, że w meczu z Chelsea niewielu dawało podopiecznym Roya Hodgsona szanse na przełamanie złej passy.
Jak się jednak okazało, przerwa na spotkania reprezentacji narodowych pomogła doświadczonemu trenerowi w dotarciu do swoich piłkarzy i przygotowaniu ich do starcia z tak wymagającym rywalem jak Chelsea. Efekt? Już w 11. minucie gospodarze cieszyli się z otworzenia wyniku, po tym jak piłkę do własnej bramki dość przypadkowo skierował Cesar Azpilicueta.
Kiedy kilka chwil później podopieczni Antonio Conte odpowiedzieli, a do wyrównania doprowadził Tiemoue Bakayoko, wydawało się, że mecz wraca na właściwe tory, a kolejne gola dla „The Blues” będą kwestią czasu.
Inny scenariusz na to spotkania nakreślił jednak Hodgson, który tuż przed przerwą mógł ponownie wznieść ręce w geście triumfu. Bohaterem Crystal Palace został wracający po kontuzji Wilfried Zaha, który wpadł z piłką w pole karne, zwiódł jednego obrońcę i sprytnym strzałem pokonał bramkarza. Dlaczego skrzydłowy zasłużył sobie na miano bohatera? Ponieważ zdobył gola na wagę zwycięstwa swojego zespołu.
Tak, faworyzowana Chelsea próbowała w drugiej połowie odrobić straty, ale brakowało jej argumentów, przede wszystkim w ataku, gdzie nie mógł wystąpić kontuzjowany Alvaro Morata. Mistrz Anglii ostatecznie się już nie podniósł i doznał kolejnej niespodziewanej porażki w tym sezonie (pierwsza wpadka przydarzyła mu się podczas meczu z Burnley – red.)
***
Co wydarzyło się na innych angielskich boiskach w równolegle rozegranych meczach? Tottenham Hotspur w końcu przełamał klątwę Wembley i skromnie pokonał Bournemouth (1:0) po golu znajdującego się ostatnio w wybornej formie Christiana Eriksena.
Z wygranej mogli się również cieszyć piłkarze Swansea City, którzy pokonali przed własną publicznością Huddersfield Town (2:0). Kolejne czyste konto w sezonie zachował Łukasz Fabiański.
Zwycięstwo z rąk wypuścił z kolei West Ham United, który zremisował w delegacji z Burnley. Dość negatywnie w pamięci kibiców zapisał się Andy Carroll, który w ciągu zaledwie kilkudziesięciu sekund zobaczył dwie żółte kartki i jeszcze w pierwszej połowie został wyrzucony z boiska.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.