Wielka niewiadoma w San Sebastian. Zapowiedź 11. kolejki Primera Division
Najciekawiej zapowiada się niedzielny mecz Realu Sociedad z Atletico. Gospodarze, po zwolnieniu Jagoby Arrasate, zagrają pod wodzą tymczasowego trenera Asiera Santany. Tak więc Diego Simeone nie wie, czego może się spodziewać.
Cordoba – Deportivo. Trener gości Victor Fernandez zapowiada, że przeciwko najsłabszej ekipie La Liga jego zespół zagra z kontry. Taka strategia strachu nie wróży dobrze.
Almeria – Barcelona. Barca raczej wygra, co nie rozwieje wątpliwości co do jej formy.
Getafe – Elche. Obie drużyny w poprzedniej kolejce odżyły. Będzie więc remis?
Real M. – Rayo. Znów jedynym pytaniem jest nie: czy, tylko: ile?
Celta – Granada. Celta w euforii po ograniu Barcelony nie może mieć kłopotów z dołującą Granadą.
Malaga – Eibar. Sensację rozgrywek czeka ciężkie zadanie. Jeśli Malaga wygra, to ledwo, ledwo.
Sevilla – Levante. Trudno przypuścić, by zmęczenie meczem z Lidze Europy uniemożliwiło Sevilli zdobycie kompletu punktów.
Espanyol – Villarreal. Dla gości to ważny mecz. Albo wygrają i wrócą do gry o miejsce w czołówce, albo nie wygrają i… będą mogli skoncentrować się na Lidze Europy.
Valencia – Athletic. Po odpadnięciu z Champions Baskowie skoncentrują się na lidze. A w tym meczu – na obronie bezbramkowego remisu. Jeśli uda im się przerwać pierwszą połowę, mogą dociągnąć bez strat do końca.
Sociedad – Atletico. Po odejściu niechcianego przez piłkarzy trenera, zawodnicy RSSS zechcą pokazać, że szefowie dobrze zrobili wreszcie go wyrzucając. Na Anoeta przegrał Real, może to spotkać także Atletico.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.