Tego chyba nikt się nie spodziewał. Manchester United, który imponował do tej pory wysoką formą, przegrał niespodziewanie z dużo niżej notowanym beniaminkiem z Huddersfield (1:2). Była to pierwsza porażka „Red Devils” w obecnym sezonie ligowym.
Jose Mourinho tym razem nie miał powodów do zadowolenia
Niewielu przed pierwszym gwizdkiem meczu na John Smith’s Stadium wieszczyło, by Jose Mourinho i jego piłkarze mogli mieć jakiekolwiek problemy z odniesieniem zwycięstwa i dopisaniem na swoje konto kompletu punktów. „Czerwone Diabły” od startu rozgrywek prezentowały się bowiem bardzo dobrze, będąc jednym z głównych faworytów do zdobycia tytułu mistrzowskiego.
Sobotnim rywalem Manchesteru był beniaminek z Huddersfield, który w sześciu ostatnich kolejkach doznał aż czterech porażek i zdobywając zaledwie dwa punkty za remisy z Burnley i Leicester City. Nie mogło więc dziwić, że gospodarze byli skazywani na porażkę.
Jak się jednak okazało, David Wagner nakreślił na spotkanie z United scenariusz, którego kompletnie nikt się nie spodziewał i bardzo szybko udało mu się zaskoczyć faworyta. W 28. minucie w polu karnym Manchesteru znalazł się Aaron Mooy, któremu udało się dopaść do odbitej piłki i strzałem przy słupku pokonał Davida De Geę.
Goście nie zdołali się podnieść po stracie pierwszego gola, a już piłkarze Huddersfield cieszyli się ze zdobycia drugiej bramki. W 33. minucie w sytuacji sam na sam z bramkarzem znalazł się Laurent Depoitre, który wykorzystał podanie od własnego bramkarza i błąd obrońców, dopełniając formalności strzałem do pustej bramki.
Man Utd have conceded 2 goals in 5 minutes, having previously conceded only 2 goals in 12 hours & 28 minutes of play in the PL this season pic.twitter.com/LDkwnXvlC0
Mourinho próbował dokonywać roszad w swoim zespole i już na początku drugiej połowy wykorzystał komplet trzech zmian. Nie zmieniło to jednak obrazu gry. Manchester był co prawda częściej przy piłce i dominował na boisku, jednak nie miało to żadnego przełożenia na ilość i jakość okazji bramkowych. Czas więc upływał, a beniaminek cały czas utrzymywał korzystny rezultat.
„Czerwone Diabły” były ostatecznie w stanie strzelić gola kontaktowego, którego autorem był rezerwowy Marcus Rashford, ale jednak na więcej zabrakło im czasu oraz umiejętności.
Rezultat zmianie już nie uległ i po ostatnim gwizdku arbitra z wygranej mogli się cieszyć piłkarze Huddersfield Town, którzy tym samym zostali sprawcami jednej z największych niespodzianek obecnego sezonu w Premier League.
***
Co działo się na innych angielskich boiskach w równolegle rozegranych spotkaniach? Swansea City z Łukaszem Fabiańskim w składzie przegrała na własnym boisku z Leicester City (1:2), a takim samym wynikiem zakończyło się starcie Stoke City z Bournemouth (1:2).
Ważne zwycięstwo przed swoimi kibicami odnieśli piłkarze Newcastle United, który skromnie pokonali Crystal Palace (1:0) po trafieniu Mikela Merino z 86. minuty.
Cole Palmer opuści Chelsea? Liam Rosenior stawia sprawę jasno
W ostatnim czasie w brytyjskich mediach pojawiło się sporo plotek łączących Cole’a Palmera z odejściem z Chelsea. Liam Rosenior, szkoleniowiec The Blues, przed dzisiejszym meczem Ligi Mistrzów z Napoli skomentował te doniesienia.