Wielka smuta w Mediolanie. Parma wygrała na San Siro!
Zakończyły się cztery kolejne spotkania ligi włoskiej. Po raz kolejny powodów do radości nie mieli kibice Milanu, którzy musieli przełknąć gorzką pigułkę w postaci porażki swojego zespołu z Parmą (2:4).
Mecz zaczął się dla Rossonerich w najgorszy z możliwych sposobów. Christian Abbiati już w 6. minucie powalił rywala we własnym polu karnym i arbiter nie zawahał się ze wskazaniem na „wapno”. Pewnym wykonawcą jedenastki okazał się Antonio Cassano.
Kiedy doświadczony reprezentant Włoch tuż po przerwie podwyższył na 2:0, wydawało się, że Parma nie ma prawa wypuścić wygranej z rąk. A jednak! Milan bardzo szybko złapał kontakt po trafieniu Adila Ramiego, a na niespełna kwadrans przed końcem do remisu doprowadził Mario Balotelii, którzy wykorzystał karnego.
Parma nie zamierzała jednak tak łatwo rezygnować z walki o pełną pulę i w 78. minucie zdobyła trzeciego gola, a konkretnie zrobił to Amauri. Rozbitych gospodarzy w doliczonym czasie gry pogrążył Jonathan Biabiany.
Co działo się na innych boiskach? Lazio pokonało w delegacji Cagliari (2:0), Livorno na własnym terenie wygrało z Bolonią (2:1) pomimo kończenie zawodów w podwójnym osłabieniu, a Sassuolo okazało się lepsze od Catanii (3:1).