Wszystko wskazuje na to, że przed Bartłomiejem Drągowskim otwiera się spora szansa. Wszystko przez kontuzję pierwszego bramkarza Fiorentiny, Albana Lofonta, który wypadł z gry nawet na kilka tygodni.
Przed Bartłomiejem Drągowskim otwiera się spora szansa (fot. 400mm.pl)
Zaledwie 19-letni Francuz trafił do Florencji w lecie tego roku z Tuluzy i bardzo szybko zdołał przekonać do siebie trenera, zapewniają sobie miejsce w pierwszym składzie. Podczas niedawnego meczu z Udinese (1:0) doznał on jednak urazu uda i musiał opuścić boisko, a w bramce „Violi” zastąpił go właśnie Drągowski.
Polak gola nie wpuścił, a jak wynika z najświeższych doniesień, w najbliższym czasie może otrzymać więcej okazji na zaprezentowanie swoich umiejętności. Lofont ma bowiem pauzować przez kilka tygodni, a to oznacza, że Drągowski powinien wskoczyć do pierwszego składu Fiorentiny na ligowy mecz z Napoli, a niewykluczone, że również na kolejne.
Przypomnijmy, że 21-letni Polak trafił do Włoch w 2016 roku, jednak od tego czasu nie gra regularnie. Zaledwie siedem meczów w ciągu dwóch lat to stanowczo za mało, dlatego szansa, która się przed nim otwiera to może być dla Drągowskiego coś z kategorii „być albo nie być” w Italii.
Oprócz wspomnianego meczu z Napoli, Fiorentina zmierzy się po przerwie reprezentacyjnej również z takimi rywalami jak SPAL, Inter Mediolan i Atalanta Bergamo.