FC Barcelona i Paris Saint-Germain rozmawiają na temat wielkiej transakcji. Jak wynika z najświeższych doniesień hiszpańskich mediów, coraz bardziej możliwy jest powrót na Camp Nou Neymara.
Czy Neymar wróci do Barcelony? (fot. Andrew Boyers / Reuters)
Jak na antenie „RAC1” poinformował Gerard Romero, wspomniane kluby rozpoczęły rozmowy na temat transferu Neymara. Na jakiej zasadzie miałby się on odbyć? Czy Barcelona musiałaby pobić transferowy rekord świata? Szczegóły finansowe nie zostały ujawnione, ale wiadomo, że do transakcji miałby zostać włączony Ousmane Dembele.
Francuski skrzydłowy, który trafił do stolicy Katalonii w 2017 roku z Borussii Dortmund, wciąż nie spełnił pokładanych w nim oczekiwań. 22-latkowi zdarzają się znakomite mecze, jednak w wielu przypadkach po prostu zawodzi i nic dziwnego, że klub rozważa jego oddanie, szczególnie w sytuacji, gdyby pomogło to w ponownym zakontraktowaniu Neymara.
Jeśli zaś chodzi o Brazylijczyka, to ten występował w Barcelonie w latach 2013-17, by w końcu stać się bohaterem największego transferu w dziejach. PSG zapłaciło za niego 222 miliony euro, co do tej pory pozostaje światowym rekordem.
27-latek wraz ze swoim klubowym kolegą – Kylianem Mpbappe przerastają momentami ligę francuską o głowę, a lokalne media wielokrotnie informowały, że nie jest on szczęśliwy w Paryżu i chciałby zmienić barwy klubowe. Najbardziej z kolei chciałby raz jeszcze zagrać w Barcelonie, z którą jednak pożegnał się w dość chłodny sposób.
„RAC1” donosi, że marzenie Brazylijczyka może się spełnić. Gdyby PSG zgodziło się na włączenie Dembele do transakcji, to ewentualna różnica w żywej gotówce, którą musiałaby zapłacić „Duma Katalonii” byłaby zdecydowanie mniejsza.
Tylko podczas zakończonego sezonu, w trakcie którego Neymar zmagał się z poważną kontuzją, udało mu się wystąpić w 28 spotkaniach. W tym czasie strzelił 23 gole i zapisał na swoim koncie 13 asyst.
Real Madryt obserwuje pomocnika. To piłkarz z Serie A
Real Madryt monitoruje rynek transferowy w poszukiwaniu wzmocnień na nowy sezon. Na radarze Królewskich znalazł się zawodnik jednego z włoskich zespołów.